Toy Story 5







    Powrót, o którym niewiele osób wie, a dlaczego nie wie? Ponieważ wszyscy jesteśmy pozamykani w tabletach a mało komu chcę się ruszyć tyłek do kina. Nie bez przyczyny stawiam ten argument. Kolejny już sequel "Toy Story" skupia się na nowych technologiach, które wygryzły boomerskie zabawki. Oczywiście nie ma w tym nic nadzwyczajnego, że jak dorastamy to zmieniają nam się zainteresowania i trudno by 16 latki latały z lalkami Barbie albo podobizną jednej z głównych bohaterek czyli Jessie. Właśnie ona jest tu osią scalającą wszystkich fabularnie. Jako doświadczona zabawka wspomina ze smutkiem ale i sentymentem swoich poprzednich ulubieńców. Teraz pojawiło się nowe zagrożenie w postaci smartfonów i przeróżnych wirtualnych atrakcji dla najmłodszych. 






Zapewne w tym momencie scenarzyści mieli wątpliwości jak sprawnie poprowadzić ten wątek. Głupotą byłaby boomerska narracja, że cały ten wirtualny świat i AI to największe zło świata i dzieci powinny wrócić do realniejszych eksponatów lub rozrywek. Poszli więc najbezpieczniej czyli neutralnie. Znajdując rozwiązanie w postaci odnalezienia bratniej duszy. W końcu oldschoolowców na świecie nie brakuję. Myślę, że ten film w dużej mierze jest dla fanów serii. Oni odnajdą tu swoich ulubionych bohaterów jak Szeryf Chudy, Buzz Astral czy Jessie. Na całe szczęście Disney tym razem odpuścił sobie propagandę LGBT i jedynym do czego można się spodziewać to wysyp czarnoskórych postaci, ale odpuszczę sobie wchodzenie w szczegóły. 





Ogląda się to przyjemnie i bezboleśnie. Seans trwa prawie dwie godziny i  nie czuć zmęczenia. Przeplatają się lepszy pomysły z tymi słabszymi. Bardzo doceniam to, że te urządzenia elektroniczne miały głos a nie były pustymi kukłami. Urocza była ich interakcja z Jessie. Ona taka buntownicza i zaborcza a oni zimni bez uczuć. Uważam, że film jest za mało zabawny. Myślę, że mogli mocniej pójść w humor a to niby miało być na poważnie a wyszło jakoś nieolśniewająco. Wiadomo, że to piaty film z serii także niewiele asów pozostało scenarzystom w rękawie. Spodziewam się, że film okaże się kinowym hitem i chyba na to zasługuję. Team kino!!!!







Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty