Percy Jackson i bogowie olimpijscy sezon 2 odc. 3 (Disney+)
Można mieć jakieś ALE do tego serialu trzeba jednak oddać, że dużo się dzieję. Akcja wręcz galopuję. Pytanie czy takie szybkie rozwiązywanie wątków działa na korzyść? Co się wydarzyło w tym epizodzie? Przede wszystkim doszło do spotkania Percy'ego z Lukiem. Tym zdrajcą. On sobie żyję w super warunkach i ma szatański plan by nadal wzmacniać Kronosa.
Mamy też bardzo nieźle nakręconą scenę walki na statku. Percy wraz z Annabeth naprzeciw dziewczyny, której nie kojarzę. Ponadto więcej irytującego nowego towarzysza Percy'ego. Wkurza mnie ten pierdołowaty jednooki. Niby bywa przydatny ale jego rys psychologiczny jest nieinteresujący. Musiałby chyba okazać się kolejnym zdrajcą by jego obecność coś miała wartościowego wnieść. Ponadto Percy dowiaduję się o przepowiedni i temu jak ważny jest w całej układance.
Tutaj dużo się dzieję, ale to wszystko jest takie bardzo bezpieczne. Nie ma tu odważnych decyzji fabularnych, wszystko jest sztampowe i widziałem już podobne zabiegi w setkach filmów i seriali. Brakuję jakiegoś znaku rozpoznawczego, może pojawienia się tych wielkich bóstw. Kogoś kto by pozamiatał tych małolatów. Do tej pory ci dorośli są bardziej infantylni niż te dzieciaki. Ogląda się to lekko i przyjemnie ale też bez wielkich emocji.
Ocena: 6/10




Komentarze
Prześlij komentarz