Straszny film





   Jestem wielkim fanów pierwszych trzech filmów z tej serii. Tamte produkcję były satyrą takich horrorów jak "Krzyk", "Koszmar minionego lata", The Ring" czy "Egzorcysta". Teraz po latach powracamy do tej franczyzy. Zazwyczaj nie jestem zwolennikiem takich powrotów ale z drugiej strony oglądając tyle filmów pragnąłem jakiejś mocnej satyry. Tym razem obiektem żartów scenarzystów jest ponownie "Krzyk" ponadto "Uciekaj"(2017), "Substancja" (2024), "Zniknięcia" (2025), "Megan" (2022),"Oszukać przeznaczenie: Więzy krwi" (2025), "Ballerina: z uniwersum Johna Wicka" czy "Grzesznicy" (2025). Dodatkowo mamy mały prezent dla fanów "K-Popowych łowczyń demonów"(2025). 




Fabuła nie odgrywa tu żadnej roli. Tak naprawdę służy jedynie możliwości kolejnych gagów i nawiązań do horrorów z ostatnich lat. Chciałbym pochwalić scenę otwierającą. Widzimy w niej nominowaną do Oscara aktorkę z "Jednej bitwy po drugiej". Mowa tu o Teyanie Taylor. Ona parodiuję tu otwierającą scenę z drugiego "Krzyku", w którym to postać Samary Weaving zostaję zamordowana przez ghostface'a. Kończy się ona cudownym zachowaniem aktorki. Sporo mamy tutaj meta tekstów. Widzieliśmy to już w "Krzyku". To na pewno miała być też drwina z tego pomysłu. Wielokrotnie się uśmiechałem. Zwłaszcza w początkowej fazie. 




Osobiście wyłapałem praktycznie każde satyryczne nawiązanie, ale jak się ogląda wszystko to ma się ułatwione zadanie. Sporo jest rasistowskich żartów. Mamy też delikatnie dotknięty wątek trans. Nawet ten nieszczęsny COVID się pojawia. Powracają znane z wcześniejszych filmów postaci. Anna Faris, Marlon Wayans czy Regina Hall. Myślę, że ten film nie chcę być niczym więcej niż satyrą także nie należy oczekiwać od niego cudów. Sporo żartów nie siada ale kilka owszem i śmiałem się długo. Myślę, że dla wielu ten seans może być stratą czasu. Trzeba mieć sentyment by to kupić.






Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty