Przylądek strachu odc. 1-2 (Apple TV+)






   Kolejny powrót po latach. Zapewne niewielu z was pamięta film o takim samym tytule z 1991 roku w reżyserii samego Martina Scorsese. Znakomita rola Roberta De Niro. Widziałem go ale niewiele z niego pamiętam. W serialu mamy podobną historię ale zdecydowanie bardziej rozbudowaną. Mocno unowocześnioną, bo w tamtym filmie córka głównych bohaterów nie miała lesbijskich skłonności a tutaj nie wiadomo czemu ma. W każdym razie nasz główny antagonista wychodzi z więzieniu, bo posłużył się swoją kochanicą, która popełniła samobójstwo i w pożegnalnym liście przyznała się do morderstwa, za które on został posadzony. W roli tego oczywistego psychopaty mamy samego Javiera Bardema. Z jednej strony znakomity casting ale z drugiej pójście na łatwiznę, bo to gość stworzony do takich mrocznych postaci. On postanawia zniszczyć życie swojej prawniczki, która go nie wybroniła. 





Co ciekawe jej obecny mąż (Patrick Wilson) był prokuratorem przy tamtej sprawie. W odcinku drugim mamy scenę, gdzie oboje mówią o jakimś przekręcie, którego się dopuścili przy okazji tamtej sprawy. Pytanie tylko czy Max (Javier Bardem) wie o tym. Mężczyzna póki co wypiera się wszelkich złośliwości na tej rodzinie. Co się złego wydarzyło. Syn głównych bohaterów został porwany i odcięto mu jeden palec u nogi. Dodatkowo nic nie pamięta, bo został otruty jakimiś środkami odurzającymi.  Anna (Amy Adams) od samego początku jest pewna kto za tym stoi ale nie ma dowodów. 





Jak oceniam te pierwsze dwa odcinki. Gdybym nie znał filmu Scorsese to zapewne mówiłbym o nim cieplej a tak odbieram go jako odgrzewany kotlet bez cudownej przyprawy. Aktorzy cisną ile mogę. Ta fabuła leci bezboleśnie ale tak naprawdę jedyną zagadką pozostaję to jaką tajemnicą kryją Anna i jej idealny mąż. Myślę, że za napadem na syna na pewno stoi Max, bo nie może zapomnieć prawniczce to, że go nie uratowała przed więzieniem. Serial składać się będzie z dziesięciu odcinków także wiele jeszcze przed nami... 







Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty