Prisoner odc. 3-6 (Skyshowtime)

 




   Na jakiś czas odpuściłem sobie oglądanie tego serialu ale wróciłem i generalnie nie żałuję. Solidny akcyjniak z niezłym pomysłami. Skupiamy się na strażniczce więziennej, która wpada w kłopoty za sprawą pewnego więźnia, który miał zeznawać na niekorzyść gangstera. Okazuję, że wiele osób nie chcę dopuścić by ten morderca powiedział co wie. Okazuję się to spisek, w który wplątane są władzę. Nawet na szczeblu ministerialnym. Spory potencjał tkwił w relacji Amber ( strażniczka) i Tibora (morderca).




 Dodatkowo w poszukiwania mężczyzny zaangażowana była inna morderczyni na zlecenie, którą notabene sam wyszkolił. Ona jest postacią ważną, bo za jej sprawą na koniec mamy delikatny cliffhanger sugerujący, że może doczekamy się drugiego sezonu. Sam nie wiem czy chciałbym go zobaczyć. Serial liczy sobie sześć odcinków i tempo jest zabójcze. Nie ma zbyt wielu przestojów. Sceny akcji solidnie, bez rewelacji ale wyglądały wiarygodnie. Nie jestem fanem wątku matki Amber. Wydaję mi się, że ona jak przestępczyni wypadła bardzo nijako. Niewiele w tym wątku się wydarzyło. Ta relacja za mało zostało rozbudowana. 





Ponadto w pewnym momencie scenarzyści mocno poszli w propagandę pro-imigrancką. Jakby nie patrzeć to główni bohaterowi nie są białego koloru skóry. Tym złem jest tu skrajna prawica, która pragnie wyeliminować tych porządnych przybyszów. Na usprawiedliwienie twórców ten wątek słabo jest rozwinięty ale ostatecznie psuję obraz serialu w moich oczach, bo jest manipulacją i szantażem emocjonalnym na widzu. Wiadomo, że można się tu dopatrzeć licznych nielogiczności ale ja nie stawiam serialom tego typu takich zarzutów, bo to papka dla zwykłych zjadaczy chleba. To celowo ma być proste i mało skomplikowane. Czy polecam? Myślę, że to solidna rozrywka. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty