Kochanie, nie! (Honey Don't) Skyshowtime





    Bracia Coen na jakiś czas się artystycznie rozeszli. Ethan zrobił już kolejny film z Margaret Qualley. "Żegnajcie laleczki" trafiły do kin ale ten najnowszy już nie. Za każdym razem, gdy widzę zacną obsadę i film trafia od razu do streamingu to włącza mi się lampka ostrzegawcza. Kiedyś z całą pewnością ten projekt trafiłby do kin ale dziś chyba znacznie trudniej swój projekt umieścić na dużym ekranie a może po prostu jest to nieopłacalne. Mało filmów odnosi kasowy sukces. Teraz mamy te dwa horrory czyli "Obsesja" i "Backrooms". One wyjdą na plus. To samo zapewne będzie z "Toy Story 5". 




 Najnowszy film Ethana Coena jest gorszy od poprzedniego. Tamten miał znacznie więcej smaczków niż ten. Oprócz wspomnianej Qualley mamy w obsadzie dawno nie widzianą Aubrey Plaza (świetna aktorka) oraz Chrisa Evansa. On gra tu kogoś na kształt pastora. Tyle tylko, że on jest Bogiem własnego kościoła. Wiem, że to była jakaś drwina z jego kariery i wizerunku Kapitana Ameryki. On tu mocno szarżuję. Można go nazwać seksualnym zwierzęciem. Większość scen ma w łóżku z różnymi kobietami. Muszę przyznać, że widziałem jakiś potencjał w tej postaci. Za jego sprawą wytrzymałem do końca filmu ale niestety twórcy podejmują fatalne decyzję w rozwoju tego seksualnego fanatyka i narcyza. Wspomniana Qualley gra tu lesbijską panią detektyw. Nie jest to żaden temat tabu, bo ona wielokrotnie o tym powtarza, że woli kobiety i jest z tego dumna. Na pustkowiu dochodzi do wypadku (albo zbrodni) i ona prowadzi to śledztwo. 





Przewijają się wątki religijne, dzieciństwa głównej bohaterki. Wizualnie film bardzo przypomina wspomniane powyżej "Żegnajcie laleczki" (2024). Uważam, że zostały tu popełnione błędy castingowe. Plaza miała grać panią detektyw a nie jakąś podrzędną policjantkę wyjętą rodem z filmu "Monster" (2003). Przede wszystkim dlatego, bo jest lepszą aktorką od Qualley i zdecydowanie bardziej charyzmatyczną. Myślę, że ona mogłaby mieć cudowne sceny z postacią Evansa. Mam świadomość, że wątek śledztwa celowo jest gdzieś na uboczu, bo Coen chcę rozwijać postacie i zrobić coś na kształt kina artystycznego. Dowodzi tego ostatnia scena filmu, która sugeruję nam pewne rzeczy. Nie polecam tego seansu. Nie jest to najgorszy film roku ale na pewno najbardziej rozczarowujący patrząc na obsadę. 





Ocena: 4/10

Komentarze

Popularne posty