Agencja (The Agency) sezon 2 odc. 1-3 (Skyshowtime)
Całkowicie niespodziewanie powrócił szpiegowski serial ze świetną rolą Michaela Fassbendera. Dawno nie było projektu, który tak wiarygodnie i ze smakiem poruszył te tematykę. Niby nie ma tu nic nowego, bo poszukiwanie kreta to stara śpiewka. Ponadto agentka pracująca pod przykrywką u Irańskiego gangstera. Dochodzi jeszcze porwana ukochana głównego bohatera. Nad nimi jeszcze sam Richard Gere. On jest jak wino. Cudownie się starzeje. Znakomicie napisana jest to rola.
Pierwszy sezon mocno skupił się na postaci agenta Martiana (Michael Fassbender) a drugi daję pole do popisu każdemu i rozdaje momenty sprawiedliwie. Można się było obawiać takiego pomysłu ale moim zdaniem się wybronił. Wyobrażam sobie ludzi zmęczonych tym serialem ale przynajmniej odnajduję tu tyle smaczków, że chcę oglądać to dalej. Uważam, że to taki serial, który idealnie pasowałby do platformy streamingowej Apple TV+. Tam nie ma zabiegów robionych pod mało wymagającego widza tylko otrzymujemy mięcho a widz może zrobić z tym co chcę.
Niesamowity klimat ma ten serial, znakomite dialogi i aktorstwo. Najciekawsze są interakcję między poszczególnymi postaciami z tej agencji. Największym błędem jaki możesz popełnić jest zaufać komukolwiek bezgranicznie. Myślę, że ten drugi sezon może okazać się lepszym od pierwszego. Oceniałem go dobrze ale uważałem, że w pewnym momencie stał się niepotrzebnie przeciągnięty. Tutaj na start dostaliśmy trzy epizody i na etapie trzeciego czułem rozczarowanie, że nie mogę obejrzeć czwartego. To chyba oznaka, że jest naprawdę dobrze.
Ocena: 8/10


.jpg)
.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz