Wdowia zatoka (Widow's Bay) odc. 3 (Apple TV+)
Ależ to jest oryginalny serial. Poprzednio żartował sobie ze "Stamtąd" czy "To" a teraz robi sobie jaja z kolejnych horrorowych klisz. Pan burmistrz wracając z tego nawiedzonego hotelu spotyka na drodze kobietę, która rzekomo przyjechała tu z przyjaciółkami na wieczór panieński. Oczywiście okazuję się, że to wcale nie była prawda i dostajemy kolejne sceny rodem z horrorów typu "Obecność" czy "Annabelle". Mamy tutaj cudownie kreatywny pomysł zwalczenia tej zmory przez naszego głównego bohatera.
Rewelacyjny w roli tego burmistrza jest Matthew Rhys. Taki uroczo naturalny. Nie ma w nim za grosza fanatyzmu albo radykalizmu. On podchodzi do tego na totalnym wywaleniu. Idealnie nadałby się do "Strasznego filmu 6". Jakże intrygujący zbieg okoliczności, że zaraz przed premierą kinową tego filmu otrzymujemy serial, który robi satyrę kina grozy ale w sposób zupełnie inny. Myślę, że na etapie odcinka trzeciego powinniśmy przyjął konwencję, że liczy się satyra a nie poznanie okoliczności mroku tej mieściny. Zwłaszcza, że śledczy jest od siedmiu boleści.
Spodziewam się w kolejnych odcinkach następnych nawiązan i liczę na jeszcze większą satyrę. Jak wspomniałem w pierwszym wpisie o tym serialu rewelacyjnie wygląda jeżeli chodzi o zdjęcia i realizację. Czuć tu oryginalny pomysł. Serial nie boi się ryzykować. To mogło przecież nie wypalić. Nietrudno otrzeć się o kicz w swoich żartach. Bardzo chciałbym już zobaczyć kolejny odcinek. Scenarzyści zasłużyli na kredyt zaufania.
Ocena: 8/10
.jpg)


.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz