Wdowia zatoka odc. 4 (Apple TV+)

 






Niesamowity jest to serial. Najnowszy odcinek zupełnie zapomina o głównym bohaterze i skupiamy się na jego koleżance z biura czyli Patricii. Dowiadujemy się, że nie jest ona zbyt lubiana i pragnie za wszelką cenę zabłysnąć na jakimkolwiek polu. Pomaga jej w tym jakaś dziwna siła, która sugeruję jej pewną motywacyjną książkę. 




Kobieta organizuje popijawę dla miejscowych. Liczy na poklask i wielką frekwencję. Robi to, bo w gronie rówieśniczek jest wyśmiewana na każdym kroku. Oglądając to miałem skojarzenia ze "Smile 2". Być może nie to było założeniem twórców ale oni nie byliby sobą, gdyby nie zrobili twistu obśmiewającego konwencję horroru. Lekko minąłem się z prawdą mówiąc, że nasz cudowny burmistrz nie pojawia się w tym odcinku. Mamy go w ostatnich scenach, gdy wraz z Patricią odkrywają pewne zwłoki. Tutaj może pojawia się jedyny mój zarzut do serialu. On tymi czterema odcinka tak zapracował na zaufanie, że takie triki pod publiczkę są zbędne. Zwłaszcza, że recenzję ten serial ma póki co lepsze niż piąty sezon "The Boys" czy czwarty "Stamtąd".




 Zresztą już wspominałem porównania go do tego drugiego tytułu. Można też dostrzec inspirację "Miasteczkiem Twin Peaks". Ciekaw jestem jak zostaną tu wyważone priorytety. Co zwycięży: powaga czy satyra? Jako urzędowy cynik wiadomo jakie mam preferencję... Coraz bardziej lubię ten serial. 



Ocena: 8/10


Komentarze

Popularne posty