The Pitt sezon 1 (HBO MAX)

 




 Mam świadomość swoich zaległości w temacie ale to był jeden z tych seriali, które mnie zmęczyły po pierwszych odcinkach. W końcu przebrnąłem przez te prawie dwadzieścia odcinków. Serial opowiada o medykach pracujących na SOR-ze. Widać, że założeniem twórców było skłonienie widza do empatyzowanie z bohaterami i zrobieniu z nich wręcz nadludzi. W końcu kto byłby w stanie pracować 24 h pod wielką presją. Szefem tego burdelu jest Robbie (Noah Wyle). 




Na każdym kroku są pochwały w jego kierunku, ja osobiście nie podzielam aż tak wielkiego zachwytu. Serial zebrał rewelacyjne recenzję zarówno wśród krytyków jak i widzów. Ja nie podzielam tych reakcji. Często ludzie piszą: nie lubię seriali medycznych ze względu na sztampę a tutaj jednak wypaliło. Ja właśnie tu mam problem. Z wyjątkiem odcinków 12-15 to się nudziłem przeogromnie. Za długie odcinki. W każdym z nich jest nowy przypadek. Czasem pacjenci dostają więcej czasu ale rzadko. Te postacie drugoplanowe rzeczywiście są niezłe ale niestety musieli pójść w poprawność polityczną. Jedna z pielęgniarek jest muzułmanką a większość czarnoskórych. Ponadto pojawia się wątek in vitro i aborcji. Rzecz jasna ci medycy stają po stronie szesnastoletniej dziewczynki. Uważam, że wskazana byłaby większa neutralność. 




Ponadto ci bohaterowie są niewiarygodni w swoim postępowaniu. Oni się martwią o pacjentów, przejmują każdym przypadkiem. To utopia, takie szpitalę nie istnieją. Mamy również wątek nepotyzmu ale delikatnie dotknięty. Tak jak wspomniałem odcinek dwunasty troszkę mnie obudził, bo pokazał jak nasza medyczna ekipa radziła sobie ze skutkami strzelaniny. Ponad setka pacjentów, podział kolorystyczny ze względu na stopień zagrożenia życia, chaos, gdy po kolei przywiezieni zostawiali kolejni poszkodowanymi. Jeżeli ktoś nie trudnił się pracą pod presją to może na nim to zrobić wrażenie ale Ci, którzy robią to na co dzień jedynie mogą wzruszyć ramionami. 




Co mogę pochwalić. Uważam, że główna rola jest niezła, serial wygląda bardzo wiarygodnie, co do tematów medycznych nie mam kompetencji by się wypowiadać. Dostępny już jest drugi sezon. Co by się musiało zmienić by poprawić te mało angażującą fabułę. Przede wszystkim większy nacisk na relację między medykami a mniejszy na pacjentów. My już wiemy, że oni wszyscy kochają ich, także kolejne altruistyczne czyny nie zrobią na mnie wrażenia. Nie wiem też czy potrzebne jest aż tak wiele odcinków. To zabija dynamikę serialu. Wkrótce obejrzę i się przekonam czy wyciągnięte zostały wnioski. 


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty