The Boys sezon 5 odc. 7 (Prime Video)

 




   Nie był to najlepszy odcinek. Wyglądał na przejściowy. Ostatni zakończył się cliffhangerem. W siódmym jesteśmy na etapie, gdy wszystko ucichło. Rozpoczyna się od sekwencji musicalowej. Piosenka o nowym Bogu jakim ma być Homelander. Ten odcinek właśnie głównie o tym też jest. Kontrowersyjny duchowny zajmuję się indoktrynacją w studiu filmowym. Zapraszani są ludzie, którzy wspierali Homelandera i jego narrację. Ich wierność sprawdzają telepatyczni terroryści. Nasi bohaterowie za sprawą Marie i Jordan zdobywają informację co tam się odbywa i planują zamach. 




Ponadto dowiadujemy się, że w razie niepowodzenia Butcher miał plan B. Jako, że Soldier Boy ma moc odbierania mocy to nasi bohaterowie dochodzą do wniosku, że nie urodził się z nią tylko nabył za sprawą tortur u Ruskich. Dlatego też naładowywują energią Kimiko by mogła mieć podobne moce. Niestety okazuję się, że Sage nie miała planu awaryjnego i siedzi w samotności objadając się bez opamiętania. Frenczi próbuję ją przekonać by mogła. Mają kilka scen aż w końcu decyduję się wspomóc szalony plan chłopaków. Deep po ostatnim morderstwie i utracie przyjaciół morskich jest na zasłużonym zakręcie. Homelander wybaczył mu zabicie Black Noira ale też oznajmia mu, że oficjalnie likwiduję SIÓDEMKĘ. Dla Deepa jest to koniec świata. Ma taką sekwencję, gdy jest świadkiem topiącego się człowieka. Wokół presja ludzi a on staję ponownie przed dylematem i po raz kolejny zawodzi. Myślę, że dla niego największą karą nie będzie śmierć tylko wieczna samotność i stanie się nikim w oczach całego świata. Bardzo podobnie sytuacja ma się z Homelanderem. Ma na początku odcinka mocną sekwencję z Ashley i prezydentem. Generalnie on ma w tym epizodzie sporo do zagrania. Cudowna sekwencja z Soldier Boy (spotkała go zasłużona kara) i końcowa z Frenczim (RIP). Okazuję się, że ma ogromny żal do Sage i to ona jest jego głównym obiektem zemsty.  Swój moment ma też "Cyc". Wyjaśnia Annie jakie emocję targały nim na przestrzeni tych wszystkich miesięcy czy lat. Nie jestem fanem tej sceny. Nie wiem czy potrzebowaliśmy tego. "The Boys" nie byłby sobą, gdyby nam nie dał absurdów. W tym przypadku mamy obwąchiwanie się ludzkiego psa i kota. Ta druga zjada mysz i to było zabawne. 




Zakończenie łamię serce. Pytanie tylko czy na etapie siódmego odcinka nie powinniśmy dostać znacznie więcej śmierci. Obawiam się, że zmierza to w kierunku nie skrzywdzenia ludzkich sympatii i na koniec przeżyją wszyscy z dobrej ekipy. Co do Homelandera to najbardziej prawdopodobny wydaję się scenariusz utracenia mocy ale może on sam dojdzie do pewnych refleksji nad sensem swojego życia. Wszyscy go opuścili albo zdradzili. Ciekaw jestem czy wróci Ryan. Ten odcinek dał nam sugestię, że Marie na pewno będzie miała swój udział w finale. Ten odcinek był idealną klamrą całego piątego sezonu. Miał wybitne momenty ale całościowo jest rozczarowaniem. Czy zatem Kripke finałem się uratuję? Oby mu się udało...






Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty