Półbrat (Half Man) odc. 5 (HBO MAX)

 




  To jest nieprawdopodobne co tu się wydarzyło. Jak wspomniałem w poprzednim wpisie, pewien zwrot akcji spowodował, że będziemy sięgać jedynie w przeszłości. Na etapie odcinka piątego jesteśmy w sytuacji, że obaj panowie mają kobiety. Dodatkowo okazuję się, że Niall będzie ojcem, choć nie zależało mu na tym nigdy. W odróżnieniu od Rubena, który okazuję się być praktycznie bezpłodny. Ponadto wychodzi, że wcale nie ma pracy i oszukuję swoją partnerkę.




 Notabene ona okazuję się niewierna. Nie dość, że zdradziła go z kolegą z tańców to jeszcze z samym Niallem. Między nimi zawsze była chemia ale tym razem wychodzi coś więcej. To zaskakujące, bo przecież mężczyzna jest homo. Nie takim ukrytym. Nawet matka jego dziecka wie o jego wyskokach i tkwią w niezwykle toksycznej relacji. Ruben natomiast świadom jest niewierności swojej kobiety i każe Niallowi śledzić ją. Co działa na podwójną szkodę. Nie da się ukryć, że ten odcinek może nie wybiela w oczach widza Rubena ale dodaje toksyczności jego relacji z bratem. Niall już nie jest tylko biedną zakompleksioną ofiarą swojego agresywnego brata. 




Wyobrażam sobie ludzi, którzy będą narzekać na ten serial ze względu na chaos czasowy. Ja jednak nie stawiam tego zarzutu, bo za sprawą niesamowitych emocji między dwójką głównych bohaterów ogląda się to z niezwykłym napięciem. Richard Gadd w "Reniferku" mocno poleciał ale tutaj już totalnie go odkleiło. Dawno nie widziałem na małym ekranie tak dosadnie i brutalnie pokazanej braterskiej relacji. Na temat tego serialu można pisać pracę z zakresu psychologii czy socjologii. Oni są jak Harry Potter i Lord Voldemort czy  jak Butcher i Homelander z "The Boys". Relacja toksyczna, która dzieła na niekorzyść w obie strony. W piątek otrzymamy finałowy odcinek. Mam nadzieję, że nikt nie wpadnie na pomysł by robić jakiś drugi sezon. To musi być projekt zamknięty. 


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty