Zabawa w pochowanego 2 (Ready or Not 2: Here I Come)

 




   Pamiętam pierwszą część, choć ona była aż 7 lat temu. Dlaczego tak długo mieliśmy czekać na sequel? Prawdopodobnie dlatego, bo twórcy czyli Matt Bettinelli-Opin oraz Tyler Gillett nie planowali go. Podobno byli w trakcie realizacji innego projektu o siostrach ale wytwórnia i inni ważni tego świata zaproponowali z tego zrobić sequel "Zabawy w pochowanego". W roli głównej ponownie Samara Weaving. Wchodzimy do historii w momencie, gdy nasza bohaterka wychodzi z domu po poprzedniej masakrze. 




Przypomnę tym, którzy nie oglądali jedynki: Grace (Samara Weaving) była zaręczona i pojechała ze swoim ukochanym do rezydencji jego rodziny. Okazało się to jedną wielką pułapką na nią. Członkowie rodziny urządzili sobie na nią polowanie. Robili to w imię szatana. Rzecz jasna ta rodzina była jedynie pionkiem w tej nawiedzonej ideologii. W sequelu wszystkie rodziny należące do sekty urządzają sobie polowanie na Grace i jej siostrę, a w zasadzie tą pierwszą. Ta druga została do filmu wrzucona chyba tylko dlatego byśmy mogli wprowadzić jakiś ambitniejszy wątek. Mowa tu o ich trudnej relacji. Muszę przyznać, że polubiłem ten duet, choć fabuła od samego początku była spisana na straty. Co twórcy mogli zrobić z tak skostniałej konwencji? Będzie polowanie i na końcu rzecz jasna dobro musi zwyciężyć. Starali się robić fabularne uniki albo dawać nam sekwencje walki, które mogły zrobić wrażenie. Choćby to jak WYPRAŁY jednego z oprawców.




 Lubiłem rolę Samary Weaving w jedynce a tutaj jakby grała na odwal. Sztucznie mi wypadła. Jak taka buntowniczka z kliszowego horroru. Jakiś pazur tam był ale nie byłem szczególnie zaangażowany. Ciekawym wątkiem było wrzuceniu hejtu na Grace za te jej nieudane małżeństwo. Siostra zarzucała jej, że poleciała na kasę. Nie przypominam sobie byśmy w jedynce mogli to odczuć. Dwukrotnie pada ten zarzut, także może coś jednak było na rzeczy? Na drugim planie mamy Frodo z "Władcy Pierścini". On tu gra takiego strażnika szatańskiej biblii. Muszę przyznać, że wypadł naprawdę obiecująco. Co do reszty to nie mam za dużo dobrego do powiedzenia. Zakończenie mogło być intrygujące, ale niestety twórcom zabrakło jaj. Nie chciałbym by powstała trzecia część.




Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty