The Madison odc. 3 (Skyshowtime)




Pierwsze dwa odcinki może nie porwały ale dały nadzieję. Za to trzeci okazał się najlepszym z dotychczasowych. Mamy tutaj cudowną sekwencję łapania się za włosy sióstr (najłagodniej mówiąc) czy rodzicielską brutalną lekcję względem jednej z córek. Serial poszedł w klimaty niezwykle istotne w dzisiejszych czasach. Mowa tu o bezstresowym wychowaniu i czerpaniu z dobytku finansowego rodzicieli. Jako, że mamusia i tatuś kochają dziecko nad życie to dają mu wszystko i chronią przez całym złem świata. Postać Michelle Pfeiffer pełna refleksji postanawia pozbawić wszelkich przywilejów jedną z córek. Proponuję jej wspólne mieszkanie w tej urokliwej Montanie. Ona rzecz jasna nie wyobraża sobie życia po za dużym miastem. Matka do tego stopnia jest zła na córkę, że w trakcie przejażdżki zostawia ją na drodze. Potem wydarza się coś co zupełnie zmieni życie ofiary tego zajścia. 





Mam świadomość, że to co obserwujemy może się wydać komuś ckliwe ale z drugiej strony dobra rozrywka zasługuję czasem na słodkości. Najlepsze są tu postacie kobiece czyli Michelle Pfeiffer i te jej zepsute do szpiku kości córeczki. Z jednej strony bywa to wstrząsające ale z drugiej niezwykle zabawne. Pojawia się też w dwóch scenach Kurt Russell. Mam trochę problem z tym, że obserwujemy go jedynie w retrospekcjach, bo jak niby inaczej mielibyśmy? Rozumiem decyzję pod względem fabularnym ale to trochę zmarnowanie materiału ludzkiego. Nie boję się napisać, że to jeden z najlepszych seriali jakie widziałem w tym roku. 





Ocena: 8/10


 




Komentarze

Popularne posty