The Boys sezon 5 odc. 5 (Prime Video)
Co to był za odcinek!!!! Naprawdę jest o czym rozmawiać. Tym razem w zasadzie w ogóle nie ma "chłopaków". Pojawiają się jedynie w kontekście mocno oryginalnego zapychacza. To odcinek fajerwerków. Dostajemy chłopaków z "Supernatural" czyli Jareda Padaleckiego i Mischę Collinsa. Ponadto gościnnie występuję jeden z producentów "The Boys" czyli Seth Rogen. Można było domniemywać kto w ekipie Homelandera okaże się zdrajcą. Myślę, że jednego (oczywistego) poznajemy a Deepa ostatecznie możemy z tego grona wykluczyć, tak samo Firecracker, której poświęcona jest spora część odcinka.
Ten odcinek to "The Boys" w pigułce. Obrzydliwości połączone z humorem nawiązującym do polityki i walczący z poprawnością polityczną. Myślę, że na tym etapie już możemy przyjąć, że fabuła jest tu czymś będącym na drugim planie. To kto zdradzi a nawet kto wygra ma znaczenie ale liczą się te fajerwerki, kontrowersję i polityczna wizja przyszłości. Mamy nawet poświęcony czas na wątek Black Noira. Dostajemy zalążek jego konfliktu z Deepem, który mocno się radykalizuję. Sister Sage ujawnia swój plan a może nie? Ma cudowną interakcję z gwiazdą drugiego planu czyli Ashley. Ona jest absolutnie genialnie napisaną postacią.
Mamy w tym odcinku dwie śmierci znanych postaci. Jedna może wstrząsnąć i zaskoczyć. Jestem rozczarowany postępowaniem Soldier Boy'a. Choć nie można wykluczyć, że ma on jakiś ukryty plan i motywację. Jensen Ackles nadal w tej roli jest rewelacyjny. Wyobrażam sobie ludzi, którzy będą krytykować to co zobaczyli ale ja jestem zauroczony i uważam ten odcinek może nawet za najlepszy dotychczas. Myślę, że po tym odcinku można dojść do opinii, że bez naszych obrońców czyli Starlight, Francuzika i Kimiko ten serial wcale nie jest słabszy. Miło było, że w końcu nic się nie wydarzyło w wątku Francuzika. Nie jestem fanem jego relacji z Kimiko. Za mało w tym jest "The Boys". Dość miałko to wychodzi. Ostatecznie kocham ten odcinek!!!
Ocena: 10/10

.jpg)

.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz