Poprawka (Netflix)

 




   Czasem miewam dni, że sięgam po Netflixowy fast food. Taką pozycją właśnie jest francuska komedia o uroczym więźniu, który dostaję zadanie zinfiltrowania w szkole córki poszukiwanego przestępcy. Oczywiście nie należy podchodzić do tej pozycji jako czegoś na serio. 




Tutaj liczą się żarty sytuacyjne i absurd, który nas tu otacza z każdej strony. Mężczyzna ma nad sobą policjantkę, która go oszukuję co do nagrody za znalezieniu celu. On jest naiwny także wierzy jej a może po prostu nie ma wyjścia. Początki są trudne ale ta konwencja to prawdziwy samograj. Mamy nawet drwiny z poprawności politycznej ale oczywiście w granicy dobrego smaku. Tak na marginesie: nie wiem czy zauważyliście ale w serialach dostępnych na HBO MAX czy Netflixie zazwyczaj bohaterowie wymieniają nazwy konkurencyjnym platform streamingowych a nie tych, w których dana pozycja leci. Choć w sumie na Amazonie zdarzyło się kilkukrotnie złamać te tendencję.




 Serial liczy sobie osiem odcinków i naprawdę ogląda się go przyjemnie. Taka pozycja do rodzinnego obiadku czy podwieczorka. Główny bohater do polubienia. Widać, że aktor bawi się swoją rolę. Zakończenie sugeruję, że możemy się doczekać drugiego sezonu. Bardzo bym na to liczył. Czasem można sobie pozwolić na takie burgerowe kino na małym ekranie. 





Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty