Niezwyciężony (Invicible) sezon 4 (Prime Video)

 




   Muszę przyznać, że w końcu "Niezwyciężony" stał się dla mnie sexy. Ten czwarty sezon w końcu skupił się na relacjach "międzyludzkich" i to sprawiło, że zaczęło się to lepiej oglądać. Ponadto został zbudowany bardzo silny czarny charakter. Posiadający moc na równi z Homelanderem i niestety przewyższający Omni Mana i Niezwyciężonego. Bardzo dobrze mi się oglądało pierwszą połowę czwartego sezonu. Myślę, że poczucie "fajności" u mnie jest nieco inne niż u innych oglądaczy tego serialu. Wszyscy wychwalają siódmy odcinek. Tam przez ponad pół metrażu mieliśmy wielką bitkę o losy świata, a ja osobiście wolę, gdy ten serial jest skromniejszy bardziej skupia się na pałacowych spiskach. 




Uwielbiam postaci matki głównego bohatera. To najbardziej moralna i uczciwa osoba w serialu. Zresztą na równi z samym Niezwyciężonym. Obu tym postaciom aż chcę się kibicować, choć trochę niepokoi mnie droga, w którą zmierza Debbie. Ona w czwartym sezonie rozstaję się ze swoim ziemskim facetem a tym samym wypisuję się z normalnego życia i wszystko zmierza ku temu by wróciła do swojego byłego męża. Obawiam się, że jeżeli on nie zginie w finałowym sezonie to tak to się zakończy. Scenarzyści mają natomiast wielką broń w ręku. Mowa tu o postaci Debbie, jeżeli ona zginie to wszystkim widzom pękną serca. Ciekawe czy się na to zdecydują. 




Ostatni odcinek sezonu w swoim przesłaniu bardzo romansuję z "The Boys". Mam tu na myśli ostateczne decyzję fabularne i sposób jak sprawić by dobro zwyciężyło. Nowe życie serialowi dodał powrót Omni-Mana. Co prawda ja nie uważam by zasługiwał na przebaczenie ale z nim na ekranie sporo się dzieję. Ponadto J. K Simmons jest super głosowo. Ograniczono rolę Cecila. Lubię te postać ale to nie zaszkodziło. Bardzo mało jest też drugiego syna Omni Mana czyli Oliviera. Może trochę szkoda, bo to taka bardzo rozwojowa postać. Finałowy sezon zapowiada się ekscytująco.





Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty