Niezwyciężony (Invicible) sezon 2 (Prime Video)
Pierwszy sezon mnie nie zachwycił ale dostrzegłem tam potencjał na progres. Skończyliśmy na etapie konfliktu ojciec-syn. Tym razem z winy tego pierwszego. Niestety rodziciel nie pojawia się w drugi sezonie zbyt często. Wielka szkoda, bo mówiący jego głosem J.K Simmons jest fenomenalny. Podobnie jak w przypadku pierwszego sezonu serial lubi otwierać setki wątków i po chwili je kończyć. Nie ma tak, że ktoś zostaję uwięziony i czekamy dwa odcinki aż się uwolni lub zostanie uwolniony.
Pierwszy sezon skłonił mnie do refleksji, że Omni Man jest bardzo podobny do "The Boysowego" czarnego charakteru czyli Homelandera, ale po drugim już tak nie sądzę. Bohater "chłopaków" ma problem z samooceną i potrzebuję atencji jak powietrza. Natomiast Omni Man bardziej przypomina Soldier Boy'a. On jest świadomy swoich atutów i ten cały poklask społeczeństwa jest mu niepotrzebny. Różnica tylko jest taka, że bohater "The Boys" jest seksistą, mizoginem i odklejonym perwersem. Choć drugi sezon pokazał, że "Omni Man" również jest kobieciarzem. Natomiast nasz główny bohater tytułowy "Niezwyciężony" zmaga się z ciężarem bycia numerem jeden na ziemi. Ciągle brakuję mu charakteru i bezwzględności a la ojciec. Chłop zabija jednego z największych zbrodniarzy w ósmym odcinku a ma wyrzuty sumienia i nie potrafi tej mrocznej cząstki swojej osobowości zaakceptować. Nie jestem wielkim fanem tej młodej grupy superbohaterskiej. Każda z tych postaci to rodem wyjęta z "The Boys" choć mniej perwersyjna. Potraktowani są jak pewnego rodzaju ciekawostka.
Bardzo lubię rudą koleżankę Marka. Ona wydaję mi się jego potencjalną przyszłą miłością, choć obecnie bliżej mu do Amber. Bardzo mocnym punktem serialu są postacie. Tak naprawdę o każdej z nich można by zrobić spin off. Dużo dobrych momentów w tym sezonie ma matka głównego bohaterka. To nie jest taka kliszowa serialowo-filmowa mamuśka. Ona nie jest naiwna, jest niezwykle bystra i przenikliwa. Trudno ją oszukać. Ma nawet taką scenę, w której rozmawia z kandydatką na opiekunkę do dziecka i kobieta po chwili demaskuję swoją potencjalną pracowniczkę. Dostajemy w drugim sezonie cudowną sekwencję bardzo w stylu "The Boys". Mowa tu o scenie, gdzie potwór wygłasza antyfeministyczne kwestię. Drugi sezon oceniam na równi z pierwszym, choć ma więcej zaskakujących twistów. Oczywiście wkrótce napiszę Wam swoje uwagi dotyczące trzeciego. Może uda mi się nadgonić tych będących na bieżąco z czwartym.
Ocena: 7/10



.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz