Lady (The Lady) odc. 3 (HBO MAX)

Niby ten jej nowy mąż nie jest szczególnie jej wierny ale jej histeryczne zachowanie jest nie do zniesienia. Zachowuję się jak siedmioletnia dziewczynka, której ukradziono domek dla lalek.
Z drugiej zaś strony kobieta naprawdę nie ma szczęścia w miłości. Zapewne wynika to z faktu, że każdy jej facet był finansowo ustawiony. Nie musiał się martwić problemikami dnia codziennego. Tacy ludzie zazwyczaj mają przerośnięte ego i nie zadowalają się jedną zdobyczą. Chcą więcej i więcej. Jane natomiast jest kapryśna i chciała być traktowana jak księżniczka.
Absolutnie doskonała jest ostatnia sekwencja tego odcinka. Ona niby dała nam odpowiedź kto dopuścił się zbrodni ale z drugiej pozostawiła ziarno niepewności. Świetnym wyborem castingowym było wybranie do głównej roli Mii McKenny- Bruce. Dziewczyna kradnie dla siebie każdą scenę. Nie pozostaję nikomu obojętna. Uważam, że bardzo dobrym pomysłem było zrobienie z tego miniserialu. Cztery długie odcinki pozwalają utrzymać zainteresowania widza, może i mamy sporo przestojów fabularnych ale one nie zabijają zainteresowania widza. Mi się to nadal dobrze ogląda. Nie jest to dzieło sztuki ale wciąga.
Ocena: 7/10


.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz