Girl From Nowhere: The Reset odc. 4-5 (Netflix)

 




   Analizując trzy pierwsze odcinki nie miałem tak dużej wiedzy o tym uniwersum jak teraz. Ten projekt powstał w 2018 roku i doczekał się dwóch sezonów. Obejrzałem osiem z dwunastu odcinków pierwszego sezonu i byłem lekko zmęczony. Liczyłem na sporą eskalację głównej bohaterki a w tamtym projekcie jej siła przebicia nie była tak wielka jak w trzecim sezonie. Te historie były za długie a tym samym mało dynamiczne. Ta wersja nowsza jest znacznie bardziej uproszczona i skrócona. Ponadto nasza wybawicielka Nanno błyszczy od początku do końca. Dla wielu może być irytujące, że robi co chwila złowieszcze minki. Ona ma taką aurę, że te dzieciaki ze szkoły wypadają przy niej niezwykle bezbarwnie. Nanno zawsze ma jakiś plan i w każdym przypadku się on realizuję bezproblemowo. 




Pierwsze trzy odcinki były naprawdę świetne. Czwarty nie porwał mnie ale nadal był oglądalny. Natomiast piąty jest rozczarowaniem. Skupiamy się na budowie nowego budynku, który rzekomo według spisowej teorii dziejów kilku uczniów ma się po otwarciu zawalić. Zresztą władze szkoły starają się zwalczać grupę próbującą zdemaskować szkolną korupcję. Nanno wchodzi między te dwa zwaśnione obozy. To co było siłą pierwszych trzech odcinków czyli ogromna kreatywność fabularna tutaj zawodzi. Nie ma żadnego efektu WOW. Nie wiem czy w tych początkowych epizodach scenarzyści nie powystrzelali się z wszystkich świetnych pomysłów. Ta Nanno w odcinku piątym ociera się o karykaturę. Te jej uśmiechy są nadmiernie eksponowane. One jakby nam miały sygnalizować, że główna bohaterka ma wszystko pod kontrolą.




 Ten serial najlepiej wygląda, gdy idzie po bandzie a nie jest tak bezpieczny jak odcinek dzisiejszy. Z tego co czytałem mamy otrzymać jeszcze jeden odcinek. Niestety poczekamy na niego aż dwa tygodnie. Nie wiem czy możliwa jest tu jakaś klamra dopinająca uniwersum ale podejrzewam, że planowany jest kolejny sezon. Jestem zawiedziony, bo te trzy początkowe odcinki były ekscytujące. Dało się tam wyczuć duch Tarantino. Piąty już po pięciu minutach skierował moją uwagę do telefonu....


Ocena:6/10

Komentarze

Popularne posty