The Madison odc. 1-2 (Skyshowtime)
Taylor Sheridan odkurzył dla kinematografii i małego ekranu tematykę westernową. Stworzył wychwalane "Yellowstone". Ma również na koncie niedocenioną "Tulse King" z Sylvestrem Stallone. Teraz zrobił serial z dwoma wielkimi gwiazdami. Kurt Russell i Michael Pfeiffer w rolach głównych. Dodatkowo odkurzył zapomnianą gwiazdę "Lost" czyli Matthew Foxa.
Serial skupia się na małżeństwie, które nie klepię biedy. Żyją w dużym mieście i mają wszystko czego można zapragnąć. Postać Kurta Russella jednak ciągle wraca do rodzinnej Montany. Tam przebywa z bratem, pokonując przeróżne szlaki, góry. Ciesząc się przyrodą. W trakcie jednej z przechadzek dochodzi do tragedii. Od tego momenty śledzimy losy żony, która musi poradzić sobie z żałobą i niezwykle irytującą rodzinką. Na prośbę kobiety córka i wnuczki przenoszą się na jakiś czas do domu, gdzie w wolnych chwilach przebywał Preston (Kurt Russell). Tutaj całkowicie niespodziewanie dostajemy scenki komediowe. Ludzie, którzy bez wifi nie są w stanie funkcjonować, tutaj muszą załatwiać potrzeby fizjologiczne na dworze. Stacy (Michelle Pfeiffer) jeszcze na tle tych rozkapryszonych dzieciaków jest najnormalniejsza. Do tego stopnia są wybredni, że najadając się mięsem z jelenia nagle wpadają w panikę i zaczynają krzyczeć, bo to było żyjącego zwierzę.
Sheridan ewidentnie próbuję gloryfikować wzór prawdziwego mężczyzny, który nie boi się żadnych brudzących sobie ręce robót. Bardzo ładne zdjęcia, muzyka, aktorstwo. To ostatnie głównie za sprawą Michelle Pfeiffer. Wyobrażam sobie, że wielu może odbić się od tego serialu. Przede wszystkim ze względu na brak tempa. Skupiamy się tu głównie na relacjach międzyludzkich i radzeniu sobie ze stratą bliskiej rodziny. Serial najlepiej się ogląda, gdy mamy interakcję Stacy z córką i wnuczkami. Podobały mi się te pierwsze dwa odcinki i czekam na kolejne.
Ocena: 8/10
.jpg)
.jpg)

.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz