Lady (The Lady) odc. 2 (HBO MAX)

 




  Pierwszy odcinek dał nam kilka rzeczy do zrozumienia. Po pierwsze główna bohaterka jest niezwykle podatna na porażki i nie trudno ją zmanipulować. Wystarczy mieć głęboki portfel i jakieś perspektywy na przyszłość. Po drugie: nasza bohaterka zasługuję na współczucie i zaczyna budzić sympatię. W odcinku drugim jesteśmy świadkami kolejnych dwóch jej nowych relacji z mężczyznami. Siłą pierwszej było rozpalenie ognia w kobiecie. Okazało się, że mężczyzna nie traktował jej na poważnie i była jedynie odskocznią. Typowa relacja bez obowiązania. Ona nie poszukiwała czegoś takiego.




 Potem pojawia się kolejny bogacz i dowiadujemy się, że to właśnie on okazał się tym zamordowanym. Jane całkowicie niespodziewanie traci pracę w Pałacu Buckingham i jej życie zaczyna się od początku. Jedynym ratunkiem okazuję się ten mężczyzna. Takie bardzo antyfeministyczne to przesłanie. Kobieta jednak nie ma z tym problemu, bo powrót do domu byłby porażką i powodem do wstydu. To by była droga już tylko w jedną stronę, bez możliwości powrotu do pięknego życia. Serial podobnie jak w przypadku odcinka pierwszego galopuję fabularnie, pomija szczegóły i nie skupia się zbyt mocno na emocjach poszczególnych bohaterach. 




Mamy w serialu trzy główne wątki. Pierwszy: relację damsko-męskie, drugi: praca, trzeci: morderstwo dokonane najprawdopodobniej przez Jane. Oczywiście jak ktoś jest ciekawy to może poczytać artykuły w internecie, bo serial jest oparty na prawdziwej historii. Nadal będę oglądał, choć nie traktuję tej produkcji jako arcydzieło. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty