Lady (The Lady) odc. 1 (HBO MAX)
Bardzo dobra w głównej roli jest Mia McKenna Bruce. Z jednej strony niewinna i zagubiona ale z drugiej siedzi w niej jakiś mrok. Taka trochę Sydney Sweeney z "Pomocy domowej", tylko z mniejszym biustem. Twórcy są bardzo konkretni, bo nie rozwijają wątku miłosnego. Nasza bohaterka w pubie spotyka biznesmana i tam rozkwita miłość. Nie wiem na ile było to cyniczne ze strony naszej bohaterki, bo ona nie sprawiała wrażenia kogoś szczęśliwie zakochanego.
Można od początku odnieść wrażenie, że Jane chcę zająć miejsce księżnej i całe te bogactwo i przywileje ją kręcą najbardziej. Czy możemy sympatyzować z główną bohaterką? Jeżeli nienawidzimy ludzi z większą ilością zer na koncie to z całą pewnością tak, bo nie trzeba być Sherlockiem by nie dostrzec w kobiecie pewnych niepokojących zachowań. Przed nami jeszcze trzy odcinki i jestem ciekaw, w którą stronę scenarzyści podążą. Co warto wspomnieć mamy tutaj morderstwo w tle i naszą bohaterkę podejrzewaną o ten czyn. Póki co jestem na TAK.
Ocena: 7/10


.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz