Alpha
Francuski horror. Nie znałem tego. Wiedziałem jednak, że to musi być coś ambitniejszego. Oni nie robią kliszowych głupiutkich popcorniaków. Na pewno trzeba oddać twórcom, że jest to film o czymś. Z jednej strony tajemnicza epidemia. Przypomniała się pandemia COVID. Mamy ujęcia na łóżka śmierci. To były przygnębiające widoki.
Z drugiej strony mamy trudną relację matka-córka. Alpha wychowuję się bez ojca, tak więc brak jej męskiego wzorca. Wpada w kłopoty za sprawą tajemniczego tatuażu. Matka jest pielęgniarką, więc od razu wpada w panikę. Wysyła ją na badania dotyczące możliwego zakażenia AIDS. Nie jest to wprost powiedziane, że chodzi o te chorobę ale łatwo można się domyślić. Nie nazwali tego, bo chcieli jednocześnie nawiązać do COVID-u. To nie jest film dla każdego. Bardziej niż horrorem do popcornu jest dramatem społecznym.
13-letnia Alpha nie ma szczęśliwego życia. Matka wprowadza do domu narkotycznego brata, który mieszka z dziewczyną w jednym pokoju. Oczywiście wiem, że nasza bohaterka jest nastolatką a nie trzyletnim dzieckiem ale jaki ona otrzymuję przykład w domu? Ten brat to strzęp człowieka. Natomiast kobieta ma potrzebę ratowania go z każdego narkotycznego upalenia. On sam najchętniej nie chciałby się obudzić po tym. Nawet prosi Alphę by po zażyciu ona go nie ratowała. Dziewczyna zaakceptowała prośbę. Świetny w roli tego narkomana jest Tahar Rahim. To samo można powiedzieć o wcielającą się w rolę tytułowej Alphy czyli Melissie Boros. Generalnie aktorsko wszyscy wypadają świetnie. Reżyseria również mi się podobała. Kilka scen to były prawdziwe perełki. Można mieć zarzuty do scenariusza, bo film dotyka sporo wątków, jakby chciał by każdy widz znalazł tu coś dla siebie. Ciężko wskazać główny wątek.
Z jednej strony relacja matka-córka, z drugiej siostra-brat, z trzeciej uzależnienie narkotykowe. Dla mnie najciekawszy był ten pierwszy. Uważam, że w konkursie na matkę roku bohaterka filmu zajęłaby ostatnie miejsce. Nie odmawiam jej miłości do córki ale jej czyny były egoistyczne. Zwłaszcza utrzymywanie przy życiu ledwo dychającego brata. To była tortura dla tego człowieka. Widziałem w opisie na Filmweb, że film został zaszufladkowany jako body horror. Moim zdaniem ten aspekt był tu na drugim planie. Te horrorowe wątki były jedynie tłem do poważnego przesłania. Nie polecam iść do kina ale film mi się podobał.
Ocena: 7/10



.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz