Wartość sentymentalna (Sentimental Value)
Wielkie zachwyty widnieją nad tym projektem. Dziewięć nominacji Oscarowych, w tym jako Najlepszy Film. Ja osobiście nie kocham tego filmu. Jeden z krytyków na Filmwebie bardzo słusznie napisał, że wszystko co nam serwuję Joachim Trier już widzieliśmy setki razy w innych filmach. Wątek podzielonej rodziny z ojcem, który poświęcił rodzinę kosztem kariery a córki muszą sobie radzić z brakiem bliskości i zainteresowaniem ojca. Różnica jest chyba tylko taka, że ojciec nie wykazuje jakiejś wielkiej skruchy.
Aktorsko sytuację ratuję Stellan Skarsgard. Swoją charyzmą kradnie każdą scenę. Cała trójka spotyka się na pogrzebie ich matki a byłej żony Gustava (Stellan Skarsgard). On jest byłym aktorem a obecnie reżyserem w stanie spoczynku. Prawdziwym powodem przyjazdu na pogrzeb jest zaproponowanie córce głównej roli w filmie, do którego napisał scenariusz. Ona na co dzień jest aktorką teatralną a jej ojciec nie szczególnie preferuję ten rodzaj sztuki. To bardzo ciekawe, bo z tego co wiem to aktorzy lubią teatr jako pewnego rodzaju odskocznie, ale to może moje czepialstwo.
Myślę, że film lepiej by wypadł w moich oczach gdyby był krótszy i miał jakąś jedną pamiętną sekwencję. Brakuję mi w tym wszystkim oryginalność. Bardzo to wszystko jest bezpieczne. Zaskoczony jestem tak pozytywnym odbiorem wśród krytyków. Na delikatną pochwałę zasługuję jeszcze może Elle Fanning. Ta obsada skandynawska jest bezbarwna i wygląda jakby ich wzięli z ulicy, bo ciągle byli w cieniu dwóch wielkich gwiazd. Moim zdaniem ten film nie zasługuję na aż tak wielką atencję jaką otrzymuję. Ciekawe ile Oscarów otrzyma. Jak dla mnie tylko Może Skarsgard zasłużył tu na cokolwiek.
Ocena: 6/10



.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz