The Beauty odc. 5 (Disney+)
Na drugim (albo pierwszym) planie mamy dwóch wyrazistych morderców, którzy torturują kolejną osobę po przemianie. Oni sobie podśpiewują i są takimi bohaterami, których ludzie pokochają. Na trzecim polu mamy wątek milionera, którego gra Ashton Kutcher. Dowiadujemy się w jakich okolicznościach zażył leku i stał się młodym Bogiem. Niezwykle mocne i wstrząsające są te sceny. Wyobrażam sobie sytuację, że ktoś odbiję się od tego serialu. Tutaj nie ma płynnie posuwającej się fabuły. Ryan Murphy lubi stawiać na ozdobniki i mocne sekwencję. Dużo jest nagości i różnych perwersji. Dosadność godna "Substancji". Widać jednak, że Murphy chciał zrobić coś jeszcze bardziej szalonego.
Ja po tych pięciu odcinkach najbardziej zapamiętałem scenę z udziałem Belli Hadid, która pod wpływem "tajemniczych środków" robi prawdziwą rozróbę. Doceniam to w projektach filmowo-serialowych, że mają jedną sekwencję, za którą się je chcę pamiętać. Wystarczy tu przypomnieć niedawny kinowy film "Życie Chucka" i ta cudowna taneczna wariacja uliczna. Nie wiem, w którą stronę zmierza ten serial ale chciałby by doszło do konfrontacji naszego duetu policyjnego z mordercami. Wydaję mi się jednak, ze Murphy tu jeszcze mocniej namiesza i dostaniem coś totalnie odklejonego.
Ocena: 7/10
.jpg)



Komentarze
Prześlij komentarz