Porwanie (Hijack) sezon 2 odc. 5 (Apple TV+)

 




   Szacunek dla scenarzystów za ten odcinek. W końcu wychodzimy z konwencji metra pod batutą bezwzględnego Idrisa Elby. Nareszcie pasażerowie zbiorowo postanawiają przejąć władzę nad metrem. Za sprawą tego działania nasz bohater przedstawia im najważniejszy punkty swojego planu. Ten odcinek pokazuję, że święty i niezniszczalny Idris Elba wcale nie jest niepokonany.





 Na drugim planie rozgrywają się dziwne rzeczy przed domem jego żony. Dwójka morderców zaczyna się coraz bardziej gorączkować. W zasadzie nie do końca wiadomo czy on są małym złem czy dużym. Ten serial ma to do siebie, że nie ma jednego antagonisty. Ludzie z metra jako czarny charakter mogą postrzegać postać Idrisa Elby. Co prawda już wiemy, że działa pod przymusem (walczy o uwolnienie żony) ale zawsze można znaleźć inne rozwiązanie. Po za tym jak ktoś słusznie powiedział w metrze: ona (żona) jest jedna a nas wielu. To jest argument nie do podważenia. 





Mamy też przesłuchanie gościa, którego nie pamiętam ale pewnie był w pierwszej części, bo mówi jakby był kozłem ofiarnym i mimo ciętego języka to wydaję się bezbronny. Natomiast niemieccy policjanci nadal się średnio dogadują z tymi brytyjskimi. Wśród tych drugich prym wiedzie charyzmatyczny Toby Jones. Gość ma taką aurę, że nie sposób mu zaufać. Z mojej perspektywy najciekawsze rzeczy dzieją się w metrze. Muszę oddać scenarzystom, że udało im się zbudować zainteresowanie widza i nie łatwo przewidzieć co wydarzy się dalej. Do końca zostały trzy odcinki i mam nadzieję, że to co udało się zbudować nie runie pod wpływem głupiej fabularnej decyzji.


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty