Porwanie (Hijack) sezon 2 odc. 4 (Apple TV+)

 




   Odcinek czwarty chyba jest najciekawszym z dotychczasowych. Najlepsze rzeczy dzieją się między pasażerami metra. Ta dociekliwa Azjatka postanawia pomóc głównemu bohaterowi w zdemaskowaniu tajemniczego mordercy. Kobieta w tym celu prowadzi rozmowy z poszczególnymi ludźmi. Jedna z nich wskazuję jej osobę podejrzaną. Potem okazuję się jednak, że był to fałszywy trop. Postać Idrisa Elby jednak nadal odrzuca jej atencję i każe jej być bierną. W końcu on sam wszystko ogarnie. 




Sporo się też dzieję w wątku żony głównego bohatera. Okazuję się, że ona doskonale zna gościa siedzącego pod jej domem. W odcinku trzecim przed jej domem pojawiła się dwójka ludzi, którzy wypytywali go kim jest i czego szuka. Teraz się okazuję, że oni nie wzięli się z przypadku. Trwają też małe wojenki między miejscowymi służbami a tymi brytyjskimi. W końcu mają uwolnić gościa, którym zainteresowany jest główny bohater. Rzekomo to on zabił lub się przyczynił do śmierci jego syna.




 Ten odcinek mocno trzyma w napięciu i nadal mogę podziwiać warstwę wizualną. Widać, że zostało tu wrzucone kupę siana. Aktorsko nie można mieć zarzutów. Na koniec mamy cliffhanger. Na zasadzie, że jedna z postaci praktycznie do kamery ukazuję złowieszczy uśmiech. Takie rzeczy zawsze są dyskusyjne. Mam wątpliwości czy to było potrzebne. Całościowo jednak jest to najlepszy odcinek. 


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty