Ponies odc. 4-5 (Skyshowtime)
Polubiłem te pierwsze trzy odcinki. Mam jednak wrażenie, że troszkę za dużo wątków zostało tu rzuconych. Mieliśmy coś o seryjnym mordercy, rzekomej zdradzie jednego ze zmarłych mężów. Ponadto w odcinku piątym zostaję wprowadzona postać Białorusinki, która przyłapuję na kłamstwie Bea (Emilia Clarke). Proponuję jej współpracę. Ten świat się bardzo rozbudował. Nie wiem czy planują wiele sezonów ale do końca obecnego zostały zaledwie trzy odcinki i nie wiem czy uda im się je zamknąć.
Początkowe trzy odcinki zwiastował coś fantastycznego a te dwa ostanie to niby sporo akcji ale na ogromnym chaosie fabularnym. Lubię te postacie ale nie wiem czy nie lepiej byłoby skupić się tylko na naszej dwójce bohaterek a nie włączać kolejne. Postać babci Bea przynajmniej mnie straszliwie irytuję. Pod względem humoru i dialogów nadal to się dobrze ogląda. Aktorko robią wiele byśmy się nie nudzili. Pytanie tylko do czego to wszystko ma prowadzić. Zapewne dojdzie do konfliktu między kobietami, bo mamy drażliwy wątek, o którym jedna drugiej nie powiedziała. Domyślam się, że będzie to ciągnięte, choć wolałbym by się skonfrontowały i doszło do eskalacji.
Jak już wspominałem widzę sporo podobieństw do "Obsesji Eve". Tam jednak było więcej charyzmatycznych postaci niż tu. Zwłaszcza wśród mężczyzn. Mam wrażenie, że tu z wyjątkiem tego agenta KGB wszyscy są bezbarwni i mało wpływowi. To kobiety mają rządzić na ekranie. Nadal lubię ten serial ale chciałbym by bardziej to się kleiło.
Ocena: 6/10



.webp)

Komentarze
Prześlij komentarz