Piep*zyć Mickiewicza 3
Oczywiście widziałem poprzednie części. Uważam, że zarówno jedna jak i druga miała swoje mocne strony ale i słabości. Trójkę robi ta sama ekipa także nie należało oczekiwać jakiegoś przełomu, tylko ci sami bohaterowie i nowe szkolno-życiowe rozterki. Mam refleksję po obejrzeniu trzeciej części, że to powinien być serial telewizyjny a nie trzy częściowe filmy. Podejrzewam, ze twórcy nie spodziewali się, że te dwa poprzednie tak dobrze się sprzedadzą zarówno w kinie jak i potem w streamingu.
Początkowo oczy mi się świeciły. Z tego co pamiętam to podobnie było na drugiej części. Rozrysowanie wątków było bardzo w porządku. Znowu polubiliśmy tych bohaterów. Kluczowym wątkiem wydaję się ten Daniela z Nel. Zgrana to para ale chłopak ciągle ma jakieś ALE. Ona jest z dobrego i bogatego domu natomiast on jest sierotą. Od maleńkości musi o wszystko walczyć. Wielokrotnie padają tu takie słowa. Ten wątek nabiera na znaczeniu, gdy w szkole pojawia się nowy bogaty uczeń. Okazuję się, że chłopaki znają się z przeszłości. Dopiero w ostatnich scenach filmu dowiadujemy się skąd. Choć to jest scena napisana bardzo niechlujnie.
Na drugim planie mamy wątek chorego na autyzm Korka. Zagrany jest super. Chłopak bawi się w podryw. Niestety z racji swoich ograniczeń bierze wszystko na serio i nie dostrzega metafory czy drugiego dna. Zakochał się w dziewczynie o imieniu Anita. Ciągle ją zagaduję i pisze setki wiadomości. Troszkę w myśl zasady: o kobietę trzeba walczyć. Postać Dawida Ogrodnika również się pojawia się ale ponownie jest tłem dla rozterek młodzieży. Przed naszymi bohaterami studniówka, matury i prawdopodobieństwo, że każde rozejdzie się w inną stronę. Troszkę jak na końcu "Stranger Things" i ta słynna scena na dachu. Myślałem, że z tym nowym bogatym chłopakiem wątek będzie szerszy a on w pewnym momencie totalnie zniknął. Twórcy dopiero na końcu sobie o nim przypomnieli. Zapewne został wprowadzony by można było rozwinąć wątek walki klas i tego jak wielkie znaczenie ma stan portfela.
Ja mam zarzuty do tego wątku, bo Nel ani przez moment nie miała dylematu, którego chłopaka wybrać. Przez cały czas uczuciowo była określona. Jak wspomniałem na początku. Wątki zapowiadały się ciekawie. Aktorzy grają bardzo solidnie. Niestety problem jest z poprowadzeniem historii. Sporo uproszczeń. Jakby producenci gonili ich by skrócili film jak najbardziej. Zastanawiam się czy jest sens robienia czwartej części. Zapewne będzie jak w przypadku "Avatara". Zależy jak się sprzeda. Myślę, że jako rozrywka na streaming to się sprawdza ale czy do kina?
Ocena: 5/10






Komentarze
Prześlij komentarz