Fallout sezon 2 odc. 7-8 (FINAŁ SEZONU) Prime Video
Z premedytacją opuściłem recenzję siódmego odcinka. Po prostu był on tym samym co wcześniejsze epizody a fabularnie mało to jest absorbujące. Ja do pewnego momentu lubiłem ten serial za relację Ghula z Lucy. Niestety bodaj w odcinku szóstym ta dwójka została rozdzielona i dla mnie stało się to coraz mniej zajmującego. Potem nieco ratowała sytuację toksyczna chemia miedzy Lucy a jej ojcem. Bardzo dobra rola Kyle'a MacLachlana.
Losy Maximusa mnie w ogóle nie interesowały. Od samego początku wydawał mi się bezbarwny i nie pasujący do konwencji. Mam wrażenie, że tak dużo mu czasu poświęcono, bo gra go aktor czarnoskóry. W końcu jak to było w jednym odcinku "The Studio" ilość czarnoskórych w produkcji musi się zgadzać. Byśmy pozostali wierni poprawności politycznej. Moją ulubioną postacią jest Lucy. Zagrana brawurowo przez Elle Purnell. Moim zdaniem serial by zyskał, gdyby ograniczył ilość wątków i byśmy podążali jedynie za nią a nie za tymi dziwakami w niebieskich strojach.
Trzeba jednak przyznać, że za ich sprawą doświadczyliśmy zabawnego trollingu. Jakby scenarzyści "Fallouta" obejrzeli wcześniej ostatni serial "Stranger Things". W odcinku siódmy przy okazji ślubu otrzymujemy scenę będącą jawną parodią słynnej sekwencji NIE-oświadczyn. W każdym razie ja to tak zinterpretowałem. Mam wrażenie, że wokół tego sezonu było bardzo cicho. Coś tam się jedynie pojawiło, że fani gry byli niezadowoleni tą satyryczną konwencją. Można powiedzieć, że odcinek finałowy im to zrekompensował.
Gdybym miał podsumować ten drugi sezon to powiedziałbym, że miał momenty wybitne. Choćby odcinek pierwszy albo cudowna chemia między Lucy a Ghulem. Nie jestem fanem retrospekcji z życia postaci Waltona Gogginsa. Dialogi bardzo na plus. Taka mieszanka Tarantino i "The Boys". Na minus poprowadzenie fabuły. Może były dwa niezłe twisty ale nie wiem czy one pomogły serialowi. Uważam, że jest na poziomie pierwszego. Niestety te dwa ostatnie odcinki były najsłabsze, co nie zmienia faktu, że z wielką chęcią obejrzę trzeci sezon, nie będąc fanem gry.
Ocena: 6/10

.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz