Coldwater odc. 5 (Canal+ Online)

 




   Na tym etapie już wszystkie karty zostały odkryte. Niby wiadomo było od początku, że łysy kaznodzieja budzi grozę i na twarzy ma wypisaną winę. Ma on jednak cały czas w garści Johna (Andrew Lincoln). Chodzi o jego rzekomy mord na miejscowym lumpie. Choć tak naprawdę on po prostu się bronił i wcale gościa nie zabił. Dzieła dokończył Tommy. 




W tym odcinku John i jego żona spróbują podejść swoich wrogów łagodząc konflikt To jednak wygląda bardzo mało przekonująco. Tacy manipulatorzy jak Tommy i przede wszystkim jego żona nie kupią takich bajek. Przecież w odcinku poprzednim łysol niemal utopił na oczach wszystkich Johna. To tylko pokazuję w jak ogromny nawias należy wstawić wszystko co się tu dzieję. Tutaj liczy się przede wszystkim czarny humor. Otrzymujemy uroczy dialog o śmierci kotka. Syn Tommy'ego nadal na upartego przekonuję wszystkich, że to John stoi za tą pierwszą zbrodnią. Kelnerka nie dowierza jego opowieściom. 




W końcu dowiadujemy się jaką rolę spełni adoptowana córka rodziny agresorów. Nie ukrywam, że to jeden z tych pomysłów fabularnych, który nie bardzo mi siedzi. Ona początkowo wydawała się taka ekscentryczna i buntownicza a ostatecznie zawodzi na całej linii ale na szczęście w końcu pod koniec tego epizodu podejmuję mądre i racjonalne kroki. Nie wiem do czego cała ta historia zmierza ale mam przeczucie do eskalacji konfliktu jeszcze dojdzie. Liczę na to. Nadal jest to jeden z najbardziej oryginalnych seriali tego roku. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty