Łup (The Rip) Netflix
Dwie wielkie twarze nowego filmu akcji Netflixa. Matt Damon i Ben Affleck. Poszli w klimaty skorumpowanych i zepsutych gliniarzy oraz wojenek agencji. Wszystko zaczyna się od śmierci policjantki. Ważnej szychy. Zamaskowani sprawcy zabijają ją z zimną krwią. Nasi dwaj gliniarze oczywiście sprawiają wrażenie tych jedynych uczciwych. Akcja skupia się wokół cynku dotyczącego ukrytej ogromnej ilości mamony w jednym domu.
Otwiera drzwi niewinna kobieta, która naiwnie wpuszcza policjantów a okazuję się, że ma na strychu 20 milionów dolarów w gotówce. Nasi bohaterowie myśleli, że będzie ledwie kilkanaście tysięcy. Oczywiście taka kwota działa na wyobraźnie i wszyscy uczestnicy nalotu mogą działać na własną rękę dając cynku komuś wyżej. Postać Matta Damona ma sporo traumatycznych doświadczeń. Wspomniana jest śmierć na raka jego 10 letniego syna. Oczywiście on wzbudza podejrzenia, ale twórcy w zasadzie na samym początku dają nam sugestię kto może za tym stać. Oprócz dwóch wspomnianych dużych nazwisk mamy inne znane postacie. Choćby czarnoskórą kobietę, którą kojarzę z niedawnego hitu Paula Thomasa Andersona czyli "Jedna bitwa po drugiej".
Sam film ma początkowy koncept niezwykle interesujący i myślę, że ludziom się spodoba. Miał potencjał na bycie nawet czymś takim jak "Infiltracja" ale chyba scenarzyści zdali sobie sprawę, że robią projekt dla Netflixa także nie może być zbyt kreatywnie. Nie podobają mi się sceny strzelanin i przesadnie przeciągnięty finał. Damon i Affleck grają bardzo dobrze. Ciągną ten film za uszy. Całościowo ogląda się nieźle ale nie spodziewajcie się, że będziecie o nim pamiętać następnego dnia po obejrzeniu.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz