Niebo. Rok w piekle odc. 6 (FINAŁ) HBO MAX

 



   Czy finał dowiózł? W zasadzie nie miałem żadnych większych oczekiwań. To historia oparta na losach człowieka, który żyję i myślę, że jak on to obejrzał to na jego miejscu nie byłby dumny. Co prawda niby każdy popełnia błędy i błądzi ale patrząc całościowo na obraz Sebastiana Kellera nie można chłopowi współczuć. Matki wcale patologicznej nie miał. Ona wcale go nie olewała. Z serialu wynika, że walczyła o niego. Problemem był natomiast ojciec, którego nie było. Po tych sześciu odcinkach widać, że głównemu bohaterowi w życiu brakowało od małego męskiej ręki. Ojca szukał w tym psychopacie z sekty. 




Serial dał nam do zrozumienia, że najbardziej go interesuję tu Sebastian a nie postać Kota. Myślę, że to błąd scenarzystów. Zwłaszcza, że Kot super ogarnia tu aktorsko. To jedna z jego lepszych ról w ostatnich latach. Odcinek finałowy to wygnanie Sebastian z sekty i próba radzenia sobie w codziennym życiu. Cała trójka ląduję ostatecznie na dworcu a główny bohater gra na gitarze i śpiewa. Najbardziej żal tej żony, choć z drugiej strony nie wiem co ona widziała w tym Sebastianie. To gość zupełnie bez wyrazu i pozbawiony własnego zdania. Nie wydaję mi się by to była wina postaci Kota. On jedynie czerpał z jego uległości i braku własnego JA.






 W ostatnim odcinku widzimy walkę Sebastiana z własnym demonami. Ze wstydem, który w nim siedzi. On nie jest dojrzały by odpowiadać za losy dwójki najbliższych ludzi. Przydałaby mu się jakaś terapia. Nie wszystko mi się tu jednak podoba. Kuriozalny wydaję mi się wątek tego policjanta, który po wysłuchaniu bełkotu postaci Kota nagle uznał, ze powinien mu oddać duszę. Nawet odgrywa jakąś rolę w tym finale ale dla mnie jest nieporozumieniem i zbędnym składnikiem tej układanki. Moja prawda jest taka, że większość postaci nadaję się do psychiatryka albo co najmniej powinna udać się do psychologa by wylać wszystkie swoje żale. Wiem, że nie ma co liczyć na jakiś drugi sezon, ale chętnie bym obejrzał spin off, który pokazuje od maleńkości postać Tomasza Kota. Osadzoną w takim klimacie jak ten serial. Trzeba oddać, że udało im się zbudować taki gęsty i pełen niepokoju klimat. Myślę, że całościowo jest to coś co podzieli widownie. Będzie albo zachwyt albo rozczarowanie. Ja jestem gdzieś po środku.


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty