Niebo. Rok w piekle odc. 1 (HBO MAX)

 




  Tomasz Kot jako charyzmatyczny lider sekty albo jak kto woli grupy terapeutycznej dla zagubionych. My tutaj podążamy za chłopakiem, który ma problemy w domu z matką i jakąś dziwną traumę związaną ze zniknięciem ojca. Rezygnuję ze studiów i dołącza do religijnej sekty. Zazwyczaj, gdy mamy jakąś grupę z charyzmatycznym liderem to on otacza się ludźmi słabymi, którymi łatwo będzie mu manipulować. 




Pierwszy odcinek daję nadzieję na coś ciekawego. Nasz bohater dość szybko asymiluję się w tym ośrodku i zaczyna radykalne kroki względem zaniepokojonej matki. Tomasz Kot to wielka klasa mimo ostatnich przeciętnych projektów z jego udziałem. Mój niepokój budzi tylko jedna rzecz. Za serial odpowiada Bartosz Blaschke. Zasłynął do tej pory serialami "Samo życie", "Na Wspólnej" czy "Na dobre i na złe". To nie jest obiecujące CV. 





Ponadto wcielający się w rolę głównego bohatera Stanisław Linowski wydaję mi się straszliwie drewniany i nudny. Oczywiście jego postać taka niby ma być ale ja nie odnajduję powodu, dla którego miałbym mu kibicować. Mam nadzieję, że wątek z Kotem rozwinie się jakoś kreatywnie a nie pójdziemy w narrację, że ta sekta to coś na miarę fan clubu Charlesa Mansona. Ku mojemu zdziwienie nie ma tu w obsadzie Tomasza Schuchardta ani Adama Woronowicza. Kto wie może się jeszcze pojawią? 



Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty