Fallout sezon 2 odc. 1 (Prime Video)

 




  To było jedno z największym pozytywnych zaskoczeń serialowych ostatnich lat. Te adaptację gier komputerowych nie kończyły się w ostatnich latach za dobrze. Wystarczy przypomnieć niedawne "Pięć koszmarnych nocy" czy lepsze "Until Dawn". 




Dla wielu pierwszy sezon mógł być przesadnie rozciągnięty ale ja polubiłem ten serial za kreatywność, świetne aktorstwo i wizualnie również sztos. Pierwszy odcinek drugiego sezonu bardzo mi się podobał. Duet Walton Goggins i Ella Purnell jest fenomenalny. On taki poważny i zniszczony przez życie a ona taka nie za mądra z tymi dużymi oczkami dodaję kolorytu i przede wszystkim humoru. Początek odcinka to scena wyjęta rodem z "The Boys". Zresztą dużo w tym odcinku było wybuchających głów. Mamy kilka przestrzeni czasowych i rozwijania kolejnych wątków. 




Mój ulubiony duet wyrusza w poszukiwaniu złoczyńcy jakim okazał się ojciec postaci Purnell. Natomiast Goggins łudzi się, że uda mu się odszukać rodzinę. Ta fabuła może nie jest jakimś mistrzostwem pisarskim ale sceny są fenomenalnie zbudowane i każda daję frajdę, Dialogi są świetne, przesiąknięte czarnym humorem. Ci scenarzyści potwierdzili, że wiedzą co robią i nie zawodzą. Żałowałem, że otrzymaliśmy zaledwie jeden odcinków. Nie wiem jak na to zapatrują się fani gry ale dla mnie jest to bardzo udany początek sezonu.


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty