10 Najgorszych filmów 2025 roku

 10. Pięć koszmarnych nocy 2 reż. Emma Tammi   Filmweb: 5,8






Pierwsza część była bardzo słaba. Sequel był delikatnie lepszy ale przepełniony absurdami a co gorsza dzieciaki po seansie klaskali jakby obejrzeli jakieś "Pulp Fiction". Byłem chyba jednym z nielicznych, którzy dostrzegli tam elementy satyryczne i może dlatego ten film nie jest na wyższej pozycji.



9. Akademia Pana Kleksa: Wynalazek Filipa Golarza   reż. Maciej Kawulski  Filmweb: 4,7





Jestem wielkim fanem montażowych wyczynów Macieja Kawulski. Przy okazji pierwszej części oczy mnie bolały od niego. W dwójce wypada to delikatnie lepiej a po za tym mamy w filmie Sarumana w postaci Janusza Chabiora. On ratuje całą tą nudną opowiastkę. Kawulski ma dziwną potrzebe udowodnienia wszystkim, że jest wielkim twórcą kina. Prawda jest jednak taka, że gdyby nie był człowiekiem majętnym jak na polskie warunki to nie zrobiłby nigdy żadnego filmu. Megalomania na całego. 


8. Screamboat. Krwawa mysz reż. Steven LaMorte Filmweb: 3,3





Nie mam nic przeciwko satyrycznym opowiastką o gwiazdach kreskówkowych Disney'a. Był ten nieszczęsny Kubuś Puchatek a teraz Myszka Miki. W roli tej krwiożerczej bestii jest David Howard Thornton. To ten, który zagrał w jednej z moich ulubionych serii horrorowych czyli "Terrifier". Na nim opierała się promocja filmu. Wyszło koszmarnie nudno. Bardzo brzydki jest to film wizualnie. Oczy bolały od tych zdjęć. Było kilka uroczo durnych sekwencji dlatego tak nisko w rankingu. 



7. Śnieżka reż. Marc Webb Filmweb: 3,2




Czy to miało prawo się udać? Kolejna produkcja Disney'a mająca grać na sentymencie. Nie mam zarzutów do Rachel Zegler. Ona naprawdę daję z siebie wszystko ale zabrakło jej konkurencji. Gra tu Gal Gadot. Nie słynie z wysokich aktorskich umiejętności. W każdym filmie gra tak samo. Niepotrzebnie zrobiono z tego musical. Ten film jest po prostu straszliwie nudny i nużący. Ciężko dotrwać do końca. 


6. "The Electric State" reż. Anthony Russo, Joe Russo   Filmweb:  5,5





Chris Pratt i Millie Bobby Brown jako twarze kasowego hitu Netflixowego. Nie rozumiem fenomenu tego pierwszego. Moim zdaniem jego wachlarz aktorski nie stoi na zbyt wysokim poziomie. Natomiast ta druga ciągle nie może wyjść z cienia. Zawsze druga. Nawet w Stranger Things najnowszym ludzie non stop po niej jadą i po jej grze aktorskiej. Nie pamiętam za bardzo tego filmu ale zapadł mi w pamięć jako totalny bezjajeczny paździerz. Wolałbym już nigdy nie musieć do niego wracać. Tak wysoka ocena na Filmweb mnie mocno zaskakuję. 


5. "Fontanna młodości" reż Guy Ritchie  Filmweb: 5,5





Film nie zebrał wśród krytyków aż tak złych ocen ale dla mnie był zupełnie bezbarwny. Naprawdę mieli tu mocną ekipę. John Krasinski czy Natalie Portman. Za kamerą sam Guy Ritchie. Nigdy nie sądziłem, że film tego twórcy trafi kiedykolwiek na moją listę najgorszych, ale on na to zasługuję. To jest jeszcze gorsze od "Uncharted". Ten film nie wygląda jakby go reżyserował Guy Ritchie. Bardzo rozczarowujące. Nawet aktorzy niewiele robią by zwalczyć to jak fatalnie jest to napisane. 



4. "Hurry up Tomorrow" reż. Trey Edward Shults  Filmweb: 4,1





The Weeknd ma naprawdę spore rzesze fanów i nawet oni nie ocenili tego filmu wysoko. Fatalnie jest o nakręcone. Występuję tu sama Jenna Ortega. Tak naprawdę każdy z filmów od czwartego do pierwszego mógłby wygrać ten ranking. Każdy z nich to totalne dno ale ten ma jeden plus, który daję mu niższe miejsce. Barry Keoghan naprawdę się stara i jakby ten film skupił się na nim to byłby znacznie ciekawszy. Tylko dzięki niemu nie zasnąłem po 20 minutach. Natomiast Jenna Ortega chyba poczuła, że gra w gównianym filmie i nie bardzo się starała. Natomiast poziom aktorstwa piosenkarza pozostawię bez komentarza. Niestety pamiętam ten nieszczęsny serial HBO MAX "Idol"


3. "Dziki" reż. Maciej Kawulski Filmweb: bez oceny





Nie wiem jak działa polityka FIlmweba ale były już przedpremierowe seanse tego filmu a na portalu nie można dawać ocen. Co ciekawe niewiele recenzji jest dostępnych. Mam czasem wrażenie, że Kawulski płaci tym krytykom by nie publikowali swoich opinii przed oficjalną premierą. Sam film był promowany jako pierwszy polski IMAX. To w zasadzie jego jedyny atut. W filmie mamy zacną obsadę. W roli głównej Tomasz Włosok. Nie rozumiem czemu tak zdolny aktor nadal współpracuję z tak słabym reżyserem i montażystą. Mamy tutaj też najbardziej kuriozalną kreacją w ostatniej dekadzie jeżeli chodzi o polskie kino czyli Sebastiana Fabijańskiego. Bardzo nudny film. Montaż męczący. Nie wiem co tu robi tak zdolny aktor jak Leszek Lichota. Kawulski trzyma poziom. 


2. Friz&Wersow: Miłość w czasach online reż. Krystian Kuczkowski Filmweb: 2,2





Przez długi czas myślałem, że to będzie mój numer jeden i cały czas mam dylemat czy nie powinien nim być ale jednak na obronę tego filmu jest jedno. On nie udaję czegoś czym nie jest. To laurka i nie ma tu ani momentu byśmy mieli myśleć inaczej. Nawet fani tego duetu nie ocenili go za wysoko. Jakby ktoś chciał zapoznać się z tym dziełem to już jest dostępny na Prime Video. To chyba jedyny z tych filmów, który mimo słabych recenzji zarobił całkiem nieźle. No może z wyjątkiem "Pięciu koszmarnych nocy 2".


1. "Putin" reż. Patryk Vega  Filmweb: 2,2





To mu się należało!!! On to znowu zrobił i wyszarpał!!! Patryk Vega został NIESTETY wygumkowany z polskiego rynku filmowego a może sam się do tego przyczynił? Wielu aktorów już nie chcę z nim pracować. Putin jest filmem kuriozalnie złym. Nic tu nie gra. Fatalne zdjęcia, katastrofalne pomysły fabularne, gra aktorska drewniana, montaż również nie pomaga. Vega myślał, że kolejny nośny temat przyniesie mu mamonę a ludzie do kina nie poszli. Chyba jego socjologiczny zmysł, gdzieś zanikł. Podejrzewam, że niewielu z was widziało wszystkie te dziesięciu filmów ale polecam. To "wielkie kino"!!!!


Komentarze

Popularne posty