Zwierzogród 2
Ten film stara się być zabawny ale mało żartów tutaj siada. Nawet cały wątek kryminalny również nie zachwyca. Bardzo obiecująco cały film się zaczął. Nasz duet króliczo- lisi ponownie zostaję lekceważony. Najbardziej nadgorliwa jest Judy (Królik). Szef policji zamiast dać im nową sprawę to wysyła ich na zbiorową terapię. To był nawet niezły pomysł ale dostaliśmy z tego ledwie jedną scenę. Co nie zmienia faktu, że była to najlepsza scena z całego filmu. Disney jak wiemy miewał ciągotki do wrzucania wątków LGBT do swoich animacji. Tutaj natomiast mamy drwinę z pojęcia "osoba terapeutyczna". Nawet w połowie filmu jest ciągnięty ten żart i muszę przyznać, że siadł. Nie spodziewałem się takiej drwiny z poprawności politycznej. Bardzo jednak możliwe, że ja źle to czytam.
Moim zdaniem to nie jest bajka dla dzieci. Nie zabierajcie swoich 3 lub 5 letnich pociech na to, bo one będą się nudzić. Cały ten świat zwierząt i tego jak razem współgrają mimo różnic jest niezwykle interesujący i jest prawdziwą kopalnią do komediowych tekstów. Dla mnie fabuła nie działa tu totalnie. Brakuję w niej zwrotów akcji, rozwoju bohaterów. Na drugim planie pojawia się kilka nowych postaci ale one są jedynie dodatkiem i niewiele wnoszą. Oczywiście moje narzekanie wynika z oczekiwań i uwielbienia pierwszym filmem. Całościowo jest to animacja na wysokim poziomie ale brakuję jej czegoś ekstra, tak bym za tydzień mógł się nią zachwycać.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz