Pluribus odc. 1-2

 




   Głośno się zrobiło za sprawą tego serialu. Wszyscy się zachwycają tymi dwoma odcinkami. Mówiąc w skrócie historia o kobiecie, która walczy ze szczęśliwymi ludźmi. Większość ludzkości wymarła albo przeszła jakąś zaskakującą przemianę. Stali się szczęśliwi. Nasza bohaterka natomiast to pisarka i urodzona pesymistka albo jak kto woli: realistka. Jedną z ofiar jest bliska jej przyjaciółka czy wręcz partnerka życiowa. Ten wątek nie został jeszcze rozwinięty ale przypuszczam, że z czasem poznamy smutną przeszłość głównej bohaterki. 





Pierwszy odcinek przypomina spacer w ciemności. Nie mamy pojęcia co jest przed nami, skąd to się wszystko wzięło, kto za tym stoi? W końcowej fazie odcinka dostajemy sekwencję, gdy nasza bohaterka rozmawia z gościem z telewizora i zadaję zasadne pytania a propos szokujących wydarzeń, które jej się przytrafiły. Najważniejszy aspekt zostaje nam zarysowany ale zapewne to była połowa prawdy, bo po coś będą kolejne odcinki. Natomiast drugi odcinek to spotkanie tych wyjątkowych ludzi i jakaś forma zapoznawania się ich. Mają taką bardzo dobrą scenę przy posiłku. Co ciekawe jest ich szóstka i żadne z nich nie ma problemu z tym co się wydarzyło. Całym złem okazuję się główna bohaterka, ona nie boi się mówić wprost co myśli. Ta jej bezczelność jest intrygująca. 




Mamy też polski akcent w postaci Karoliny Wydry. Ona gra tu kogoś na kształt dobrego kompana i nadzorcy. Nazwisko Wydra nie jest przypadkowe, aktorka urodziła się w Opolu i możecie ją pamiętać z epizodu w "Dr Housie". To wszystko nawet wygląda interesująco. Mamy mieszankę, sci fi, horroru i czarnej komedii. Ciekawe w jakim ostatecznie to kierunku pójdzie. Oby nie było kolejną historią zaprzeczającą sensu sztucznej inteligencji. Obawiam się, że w dużej mierze może taki być zamysł ostateczny ale chciałbym się mylić....


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty