Norymberga (Nuremberg)

 




   Russell Crowe jako Hermann Göring. Człowiek nr 2 za czasów Adolfa Hitlera. Ten drugi już nie żyję a obecny Marszałek Rzeczy (1945) zostaję złapany przez amerykanów i władzę stają przed dylematem co z nimi dalej zrobić. Nasi bohaterowie czyli psychiatra Douglas Kelly oraz prokurator generalny Robert H Jackson dążą do procesu. W roli Göringa Russell Crowe jest świetny. Nieco mniej entuzjastycznie mogą mówić  o Rami Malku, który gra tego psychiatrę. On jest zbyt jednowymiarowy by grać bardziej złożoną charakterologicznie postać. Te jego duże gałki oczne nie pomagały. W roli prokuratora za to zacnie zaprezentował się Michael Shannon.







 Film opiera się głównie na relacji Göringa z psychiatrą. Oni nawiązują pewnego rodzaju relację. Ten drugi pozornie chcę wykonać swoją pracę ale z drugiej strony chcę ubić na tym kapitał za sprawą książki. Ta motywacja jest jego jednocześnie siłą jak i słabością. Zarzuca swojemu rozmówcy narcyzm i megalomanię a sam ma sporo wad. Nie chcę ich tu stawiać na jednym poziom, bo ten obrzydliwiec niemiecki zasłużył na wszystko co najgorsze. Wyobrażam sobie jednak ludzi, którzy po seansie zarzucą twórcom, że w jakimś stopniu starają się uczłowieczać Göringa za sprawą ludzkich słabości i demonów. To podobny casus jak w przypadku serialu Netflixa o seryjnym mordercy Edzie Geinie. Tam również stawiany był podobny zarzut. Twórcy jednak w połowie filmu, gdy już jesteśmy na sali sądowej puszczają nagranie, na którym widać zbrodnie dokonane na żydach na rozkaz Hitlera i Göringa. To był jeden z mocniejszych momentów filmów. 




Całościowo film działa. Jakbym się miał do czegoś przyczepić to na pewno o długość metrażu. Prawie 2,5 godziny było niezasłużone. Zwłaszcza końcówka jest przedłużona niepotrzebnie. Ponadto niepotrzebny wątek dziennikarki flirtującej z psychiatrą. Za dużo czasu poświęcone też jest żonie i córce Göring. Domyślam się, że ten wątek miał pokazać jego ludzkie oblicze ale nie wiem czy ten film tego potrzebował. Na pewno spełnił jednak jedną ważną funkcję. Mianowicie po obejrzeniu go mam ochotę zgłębiać i dowiadywać się jakie były okoliczności procesu norymberskiego. 





Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty