Bestia we mnie (The Beast in Me) Netflix

 





   Netflix zabłysnął ostatnio za sprawą "Heweliusza". Nieco niezauważony pozostał serial, o którym dziś powiem. Thriller psychologiczny czyli coś co kochamy wszyscy. Z jednej strony przechodząca różne traumy pisarka a z drugiej nowy sąsiad, który jest milionerem i ma nad sobą jeszcze groźniejszego od siebie ojca. Cała ta rodzinka jest mocno wątpliwa moralnie. Co gorsza mężczyzna jest zamieszany w morderstwo i dużo zapowiada, że może być winny. Najmocniejszym punktem serialu jest dwójka głównych bohaterów. Oni wyciskają ze swoich postaci absolutnego maksa. Zwłaszcza mam na myśli wcielającego się w rolę Nile'a Matthew Rhysa. Ten gość jest charyzmatyczny, zabawny, inteligentny i niezwykle przenikliwy. Kobieta również ma sporo zalet. Te ich słowne boksowanie jest niezwykle sexy. 





W normalnym thrillerze psychologicznym mieliby romans. Klasyka. Od nienawiści do pożądania. Nie będzie chyba spojlerem jak powiem, że kobieta jest lesbijką. Na całe szczęście nie taką skrajną. Co prawda wspominane jest, że była w małżeństwie, ale mam wrażenie, że ten wątek fabularnie jest uzasadniony a nie jest typową Netflixową wstawką. Nasza pisarka proponuję napisanie książki o tym milionerze. On ma wątpliwości nie mają do niej zaufania ale z czasem ta relacja zaczyna ewoluować i kobieta zaczyna się do niego przekonywać. Natomiast on chyba po prostu lubi spędzać z nią czas, bo ich rozmowy są niezwykle fascynujące. Nie są jakimiś romantycznymi sentymentalnymi bzdetami tylko czymś głębokim.





 W roli pisarki mamy Claire Danes. Możecie ją kojarzyć z serialu "Homeland". Nie jest tak świetna jak jej ekranowy partner ale i tak wykonuję świetną robotę. Niestety fabularnie można się tu trochę poczepiać. Serial nie zaskakuję zwrotami akcji i momentami staję się zwykłym przeciętniakiem. Drugi plan nie gra tak dobrze jak pierwszy i różnica jakości jest zauważalna. Serial liczy sobie osiem odcinków, choć moim zdaniem znacznie lepiej nadawałby się na film pełnometrażowy. Takie dwie godzinki. Wtedy pewne rzeczy lepiej by wybrzmiały a wątki poboczne, które nie powalały nie byłyby tak zauważalne. Myślę, że jak na Netflixa to naprawdę jest to serial jakościowy, choć daleki jestem od umieszczania go w jakichś rankingach. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty