True Haunting (Netflix)
Celowo dziś ominąłem tłumaczenie na polski. Wydaję mi się ono niezwykle infantylne i ogłupiające. To serial dokumentalny. Jednym z producentów jest sam James Wan. Na tym nazwisku oparli promocję. W końcu to twórca tych lepszych "Obecności". Serial liczy sobie pięć odcinków i składa się z dwóch opowieści o opętaniach.
W pierwszym przypadku mamy do czynienia z opętaniem w akademiku a w drugim nawiedzony dom. Choć ten pierwszy przypadek jest bardziej skomplikowany. Zaczyna się od chłopaka, który słyszy i widzi różne dziwne rzeczy, po czym jacyś jego znajomi również dostrzegają niepokojące zjawiska. Jak to usłyszałem to od razu sobie pomyślałem: normalnie psychiatryk albo jakaś zmowa na potrzeby rozgłosu. Oczywiście w akademiku byli uważani za dziwaków. Oglądając te wszystkie filmy o opętaniach czy dokumenty można było mieć pewne wątpliwości co do swojej dotychczasowej oceny. W końcu skoro istnieję Bóg to szatan również musi, a on też musi mieć swoich wysłanników. W tym momencie ktoś mi postawi kontrę, że nie ma dowodu na istnieniu obu tych osób. Nie rozstrzygnę tu tego sporu ale ten serial nie może być traktowany jako głos w sporze. Z mojej perspektywy jest to bardziej parodia.
Fatalnie jest to nakręcone. Jakby im zabrakło funduszy. Otrzymujemy jakieś scenki rodem z horrorów ale nie mające nawet grama grozy. Ten projekt wygląda jak jakiś studencki amatorski projekt. Młodzi ludzie mający szalone pomysły dla jaj zrobili sobie bajkę o opętaniach. Co prawda są tu nagrywane setki, gdzie wypowiadają się bohaterowie tych wydarzeń, ale ci ludzie nie byli zbytnio przekonujący. Naprawdę nie wiem czy znajdzie się choć jedna osoba, która uwierzy w te ich historię. Moim zdaniem jak wspominałem na początku, ci ludzie albo mają jakieś problemy psychiczne albo na potrzeby serialu opowiadają tekst od scenarzystów. Oczywiście serial, żeby zabłysnąć musiał wspomnieć o małżeństwie Warrenów. Nawet pokazywany jest fragment wykładu, na którym była jedna z ofiar serialu. Z tego co się orientuję to mamy tu aktorów wcielających się w ich rolę. To jest taki dokument, który niby jest na faktach ale na początku otrzymujemy informację, że niektóre wydarzenia są celowo udramatyzowane. Osobiście lubię filmy i seriale o opętaniach ale nie jestem z siebie dumny, że to obejrzałem.
Ocena: 3/10




Komentarze
Prześlij komentarz