To: Witajcie w Derry odc. 1 ( HBO MAX)

 





    Nie powiem bym należał do jakichś wielkich fanów tego uniwersum. Doceniam "To" z 2017 roku, ale daleki jestem od umieszczania go w rankingach na najlepszy horror dekady. Co do serialu to początek jest nawet niezły. Dostajemy dużo mroku i tajemnicy za sprawą sceny przejażdżki chłopca z pewną rodziną. Potem natomiast przenosimy się do jego rówieśników i konwencji a la "Stranger Things". Tylko tamci bohaterowie byli barwni w swojej bezbarwności. Natomiast ci wydają się zupełnie bez jajeczni. 




Jedna z dziewczyn słyszy z perspektywy toalety krzyki tego chłopaka co zaginął. Tutaj zaczyna robić się dziwnie ale z drugiej strony ile razy widzieliśmy już podobny koncept? Co do efektów specjalnych i tych śmiesznych potworków jakie tu dostajemy to brak mi słów. Tak droga i głośna produkcja dla poważnej platformy streamingowej a dostajemy coś rodem z lat 90-tych. To jest jak plaskacz w twarz widza. Z tego co widziałem to był to odcinek pilotowy. Jakim cudem decydenci zdecydowali dać temu czemuś szanse na kontynuację? Z tego co czytam to klaun Pennywise ma się pojawić w serialu. Czekam na niego jak na zbawienie, może on pobudzi ten fatalnie wyglądający projekt. 





Nie podobają mi się zdjęcia. Wyglądają jak totalna amatorszczyzna. Odcinek trwa prawie godzinę niby coś się tam dzieję. Na drugim planie mamy wojsko i jakiś tajemniczy projekt. Jeden z żołnierzy zostaję zaatakowany przez nieznanych sprawców. Jakąś treść otrzymujemy ale z wyjątkiem początkowych scen wygląda to strasznie blado. Chyba tylko psychofani będą w stanie wybronić to co otrzymaliśmy.


Ocena: 4/10

Komentarze

Popularne posty