The Walking Dead: Daryl Dixon sezon 3 odc. 5 (Canal+Online)
Ostatni odcinek podzielił fanów. Ten już nie jest tak kontrowersyjny. Dużo się w nim dzieję, ale nie ma już takiej bitki. Carol I Daryl ruszają w poszukiwania za zaginiętymi. Pierwszego znajdują, następnie się rozdzielają. To była bardzo dobra decyzja dla tego odcinka. Daryl jadąc na motorze po urokliwych pustyniach trafia do jakiejś wioski, gdzie mieszkańcy są terroryzowani przez miejscowych gangusów. Pozbawili ich dostępu do wody. Cudowne są te ich rozmowy na migi.
Muszę przyznać, że miałem nadzieję, że Daryl ich nie opuści i pomoże. Zresztą obiecał im to, choć jedna z kobiet nie wierzy, ze dotrzyma słowa. Cała akcja toczy się głównie wokół tego wątku, mamy też wyczekiwany tekst ze strony Carol względem swojego obiektu westchnień. Kobieta proponuję mu wyjazd do Stanów z nimi. Nie trudno się domyślić, że on ma spore wątpliwości. Póki co nic nie powiedział ale myślę, że Carol łatwo się nie podda a może okoliczności go do tego zmuszą? To mi się wydaję najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Czuć w powietrzu, że tam dojdzie do jakiejś mega rozwałki. Bardzo podobały mi się sceny pościgu na pustyni. Widać w tym odcinku inspirację twórców "Mad Maxem". Przez moment czułem się jakbym był w tamtym uniwersum. Z mojej perspektywy jest to chyba najbardziej oryginalny sezon tego serialu, choć nie wszystko mi się podoba.
Ocena: 7/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz