Seks dla opornych






   Plakaty reklamowe to największa zmora polskiego kina. Film, który przed chwilą obejrzałem w kinie najlepiej o tym świadczy. Na okładce mamy błaznującego Adamczyka. Tego samego, który swego czasu zagrał największego Polaka. Ludzie widząc to zapewne sobie pomyślą. Kolejna durna polska komedia o seksie. Nie ukrywam, ze jestem fanem odważnych reżyserów, którzy dotykają oklepanych stylistyk i przerabiają na zjadalne. To jest właśnie ten przykład. "Seks dla opornych" nie jest wielkim kinem ale rozrywką bardzo przyzwoitą. Uważam, ze komediowo kilka rzeczy zagrało. 




Zaczynamy historię od jakże błyskotliwego monologu opisującego problemy naszych bohaterów. Pierwsza scena już zwiastowała, że możemy nie mieć do czynienia z najgorszego sortu polską komedią. Na ekranie mamy duet Piotr Adamczyk- Ilona Ostrowska. Ten pierwszy widać, że doskonale czuję się w swojej roli. Nie ma w tej kreacji nic odkrywczego ale aktor spisuję się komediowo znakomicie. W każdym razie małżeństwo 25 letnie przechodzi kryzys. Kobiecie brakuję seksu.  Taka myśl jest nam sprzedawana przez większą część filmu. Końcówka nieco obala ją. W dużej mierze jest to film o miłości. Nie ma tu jakiegoś durnego błaznowania. 






Wyznawcy suchych żartów będą się czuli jak w niebie. Osobiście jestem fanem takiego humoru także tekst  ( jak Wam idzie w seksie? Odp: do dupy) wydaję mi się zabawny. Uspokajam, nie ma tego wiele. Na drugim planie mamy córkę Jana Englerta i Mikołaja Matczaka (The Office). Ten drugi pracuję razem z Adamczykiem. Spotykają się w ekskluzywnym hotelu i tam dzieją się różne rzeczy. Ten film przeplata dobre komediowo pomysły z tymi słabszymi ale całościowo jest to oglądalne. Takie rzeczy powinny trafiać na Netflixa. Wtedy ta platforma miałaby lepszą opinię a nie uchodziła za ściek pełen obrzydliwie tandetnych rzeczy. Film trwa ledwie półtorej godziny, także jak ktoś lubi.... 








Ocena: 6,5/10

Komentarze

Popularne posty