Kulawe konie (Slow Horses) sezon 5 odc. 5

 





   Ostatni odcinek zakończył się najbardziej kuriozalnym cliffhangerem jaki widziałem na małym ekranie w ostatnich latach. Ważny polityk został zabity przez pudełko z farbą. Zadziałało coś na kształt "Oszukać przeznaczenie". Tylko, że z tego co pamiętam to ta postać nie oszukała śmierci. Świadkami tego zdarzenia byli dwaj agenci MI5. Ci niezdarni od Lamba. 




Oczywiście on dowiedziawszy się o tym zaczął drwić i obrażać ich. Typowe dla niego. Ten odcinek jednak to przede wszystkim klimaty szpiegowskiego. Złapana zostaje niedoszła miłość jednego z członków gangu Lamba. Kobieta jest przesłuchiwana ale idzie w narrację, że padła ofiarą szantażu. Nie jest chętna do współpracy, tłumacząc się strachem o los najbliższych. Potem do akcji wkracza szef agencji i przekonuję ją do specjalnej misji. Agenci będą ją śledzić i pilnować a ona ma pomóc zdemaskować sprawców. Rzecz jasna sprawy muszą się komplikować, ale tutaj nie chcę zdradzać w jakim kierunku. Nie mam wątpliwość, że ten sezon jest jednym z najlepszych. 




Miałem pretensję choćby do sezonu bodaj trzeciego, że było to przeciągnięte i zbyt skomplikowane. Zapewne przemyślane, ale nie trafiło to do mnie, tutaj natomiast są same konkrety, do tego twórcy potrafią zaimponować widzowie. Bez wątpienia oni zapracowali na zaufanie. Widać, że tu wszystko jest zaplanowane i każdy szczegół jest dopięty. Gary Oldman to wiadomo, ze klasa. No jestem ciekawy tego zbliżającego się finału. Jeżeli będzie to odcinek na poziomie całego sezonu to będziemy mieli ucztę.


Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty