Kulawe konie (Slow Horses) sezon 5 odc. 3-4
Jeden z członków ekipy Lamba (Gary Oldman) został oczarowany przez tajemniczą kobietę. Ten gość jest przesłuchiwany w tej sprawie przez poważne służby i wychodzi na to, że udostępnił nieświadomie ich wszystkie dane. Nie mówiąc już o tym, że chłopak naiwnie wierzył, że spotykała się z nim bezinteresownie.
Lamb musi współpracować z prawdziwymi służbami a jego ludzie muszą działać na własną rękę. Te dwa odcinki przebiegały stosunkowo spokojnie do czasu zakończenia czwartego. Co tam się wydarzyło???? Spodziewałem się naprawdę wszystkiego po tym serialu ale nie czegoś co nastąpiło. Najbardziej kuriozalna śmierć jaką widziałem na małym i dużym ekranie od lat. Ten serial jest satyrą, ale stara się też przemycić nieco mocniejsze treści. Obecna ekipa Lamba to na serio najgorsi z najgorszych agentów. "Naga broń" się przy tym chowa.
Odcinek czwarty to dużo polityki i wojna między dwoma kandydatami o stołek. Oczywiście twórcy nie wartościują komu mamy kibicować ale trwa szukanie haków. Na każdego coś można znaleźć także dochodzi do szantażu. To są te poważniejsze wątki a jak komedia to wracamy do naszego gangu Olsena. Co ciekawe do końca zostały zaledwie dwa odcinki, mam takie przeczucie, ze tu się jeszcze sporo niespodziewanego wydarzy. Można sobie już teraz zadać pytanie czy sezon 6 ma sens? Chyba zależy od scenariusza i od oglądalności. Patrząc na oceny krytyków myślę, że nikt nie będzie rozpaczał, gdy zobaczymy popisy Gary Oldmana ponownie.
Ocena: 8/10


.jpg)


Komentarze
Prześlij komentarz