Gen V sezon 2 odc. 8 (Finał sezonu)
Zaniemówiłem po tym finale. Dawno nie widziałem tak świetnego odcinka w tym uniwersum. Finał dowiózł. Sporo jest narzekań na zakończeniu przeróżnych seriali. Ludzie byli zawiedzeni "Obcy: Ziemia" czy "Peacemakerem 2". Tutaj mamy wszystko za co kochamy "The Boys". Tysiące kreatywnych pomysłów wizualnych, fabularnie również można się zachwycić. Nie chciałbym za bardzo w tym wpisie cokolwiek zdradzać.
W każdym razie powracają postacie z "The Boys". Jedna z osób będących w cieniu w tym sezonie nagle staję się bohaterem i godnym pionkiem w tej grze. Ostatni odcinek wprowadził na planszę mocnego prawicowego gracza. Gościa, który wprost mówi, że irytują go dzisiejsi mężczyźni. W finale jest to ciągnięte, do tego stopnia, że Homelander kojarzy się z lewicowym podejściem, bo otacza się słabymi i bezwartościowymi jednostki.
Bardzo to jest dynamiczny odcinek. Non stop mamy jakiś zwrot akcji i niespodziankę. Kilka sekwencji to prawdziwe perełki. Zazwyczaj tego nie robię ale chyba obejrzę sobie ten odcinek jeszcze raz, bo to było niesamowite przeżycie. Ten serial był potrzebny przed premierą piątej serii "The Boys". Podejrzewam, że znajdą się krytycy zakończenia. Ja oceniam je pozytywnie ale doceniam, że nie dostajemy wkurzającego cliffhangera. Może jest delikatny ale widzowie nie poczują niesmaku. Nie da się jednak ukryć, że jest jedną wielką obietnicą grzmotów w piątym "The Boys". Uwielbiam ten sezon. Byłem mocno krytyczny po pierwszym ale wszystkie zarzuty jakie miałem zostały naprawione z nawiązką. Czekam na ten piąty sezon jak na barszcz z uszkami w święta!!!!
Ocena: 10/10





Komentarze
Prześlij komentarz