Wielka, odważna, piękna podróż (A Big Bold Beautiful Journey)
Colin Farrell i komedię romantyczne? Nie znałem. Miewał bardziej uśmiechnięte rolę ale żeby zagrać amanta? Tutaj partnerkę ma nie byle jaką. Margot Robbie to chyba najpiękniejsza aktorka Hollywood. To subiektywne ale chyba każdy spoglądając na nią straciłby głowę. Do tego jest naprawdę niezwykle uwodzicielska. Swoją drogą fatalny tytuł filmu. Myślę, że w jakimś plebiscycie ANTY znamy już zwycięzcę. Myślę, że na jakieś Oscary nie ma co liczyć. Film jest dwugodzinną reklamą Burger Kinga. Nawet mamy ujęcie skierowane na logo. Nie mówiąc o scenie w lokalu, gdzie mają kubki z logiem i w dialogach pada tekst o Whooperze z serem. Wyglądało to dla mnie kuriozalnie. Margot Robbie ze smakiem je burgera. Ten widok jest wart więcej niż wszystkie pieniądze świata.
Czym właściwie jest ten film? Trochę wszystkim a trochę niczym. Wydawał się być sztampową komedią romantyczną, ale chciał być czymś więcej. Dotyka klimatów fantasy. Mamy tu powroty do przeszłości. Colin rozmawia z młodszą wersją siebie i przeżywa ważne chwilę swojego życia jeszcze raz. Towarzyszy mu Margot Robbie. Spotkali się na ślubie. Spojrzeli na siebie raz i podrywacz Farrell nie popuścił. Zakochał się chłop. Trudno mu się dziwić. Każdy patrząc na te duże hipnotyzujące oczy Robbie straciłby głowę. Wystarczyło nakarmić ją ładnymi słówkami i było pozamiatane.
Wizualnie i realizatorsko naprawdę jest nieźle. Dostajemy ładne ujęcia. Przez moment czułem się jakbym oglądał "La la land". Niestety potem Colin i Margot dostawali sceny z innymi postaciami i cała magia umierała. Najmocniejszym punktem projektu jest wspomniany duet. Z nimi są najlepsze momenty. Za każdym razem gdy nie mają wspólnych scen to jakościowo film jest o trzy półki niżej. Nie wiem po co trwał ponad dwie godziny. Nie można było bardziej uwierzyć w przenikliwość i bystrość widza? Więcej niedopowiedzeń a nie bohaterowie opowiadają słowo w słowo co czują. Zapewne miało to wszystko być oryginalne i innowacyjne. Tylko czy da się w komedii romantycznej coś jeszcze zmienić na lepsze? Ten seans był do zniesienia głównie za sprawą Margot Robbie. Kamerą ją kocha i ja również.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz