The Walking Dead: Daryl Dixon sezon 3 odc. 4 (Canal+ Online)
Można było kręcić nosem po tych pierwszych trzech odcinkach ale nadal miałem ochotę czekać na kolejne. Dziś dostałem coś co było świetną rozrywką. Zaczęło się bardzo niewinnie od kilku spokojnych rozmówek, po czym zaczęła się prawdziwa rzeźnia. To było tak spektakularne jak scena walki z Władcy Pierścieni: Powrót Króla". Było strzelane, palone, bite. Byłem zaskoczony takim rozwojem sytuacji. Nie chcę być nadmierne brutalny ale widać, że twórcy próbują ożywić trupa. Nie do końca wiadomo do czego cała ta historia ma zmierzać. Co się może wydarzyć potem? Nasz duet powróci do USA i będzie żył sobie spokojnie? Z Darylem jest trochę jak z Johnem Wickiem. On bez wojny i przemocy nie jest w stanie żyć. Chyba, że te wszystkie odcinki zrobią z niego nieskazitelnego i grzecznego chłopca. Już nie takie metamorfozy się zdarzały.
Co do Carol to mam wrażenie, że ona szuka stabilizacji i marzy o monotonii. Daryl natomiast pcha się wszędzie, gdzie jest bite, palone, tropione. Zaczynam dostrzegać coraz więcej podobieństw do pierwszego sezonu "The Last of Us". Mieliśmy kino drogi, były niesnaski między parą bohaterów. Było dużo przemocy, brakuję jeszcze tylko retrospekcji. Ponadto podobnie jak tam, każdy odcinek to zupełnie inna historia i konwencja. Ten czwarty odcinek wyglądał jakbyśmy oglądali inny serial. Scena z zombiakiami w ogniu przypominała jakiegoś "Wiedźmina" Netflixowego (bez obrazy dla Daryla). Moim zdaniem to był cudowny pomysł. Lubię takie zaskoczenia.
Wiadomo, że zaangażowania emocjonalnego za bardzo nie mam, bo tylko śmierć Daryla zrobiłaby tu na mnie wrażenie, ale to co się wydarzyło w tym odcinku było mocno odklejone. Daryl i Carol ewidentnie zaczynają myśleć inaczej. Ona chcę uratować całą wioskę i ich mieszkańców, a ten pierwszy ma wywalone na ich los, co podkreśla na każdym kroku. Z drugiej zaś strony pomaga im na każdym kroku a na gdy na koniec Carol wraz ze swoim nowym kochasiem ma pojechać na poszukiwania to on postanawia się z nimi zabrać. Chłop ma ADHD. Na trzecim planie dostajemy scenę, gdy nasi bohaterowie budują łódkę do wypłynięcia. Nawet miejscowi już delikatnie zaczynają ich wypychać z wioski. Nie wiem, w którą stronę to wszystko zmierza ale mam nadzieję, że nie dostaniemy odcinka z retrospekcją.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz